NEWS
Wielu tylko na to czekało, kluczowe informacje 🧐
Ważny komunikat w środku nocy ws. meczu Chwalińskiej. Oficjalnie to potwierdzono
Maja Chwalińska jest już o krok od największego sukcesu w karierze. Polka, która do głównej drabinki Roland Garros przebiła się przez kwalifikacje, wygrała już osiem meczów z rzędu i powalczy o awans do finału wielkoszlemowego turnieju. Na kilkanaście godzin przed półfinałem z Dianą Sznajder organizatorzy opublikowali jednak komunikat, który natychmiast wywołał poruszenie wśród kibiców. Informacja pojawiła się w środku nocy i rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące zainteresowania jednym z najważniejszych spotkań tegorocznej edycji turnieju.
Chwalińska zachwyca w Paryżu. To już najlepszy wynik w jej karierze
Tegoroczny Roland Garros okazał się dla Mai Chwalińskiej przełomowym turniejem. Polka rozpoczęła rywalizację jeszcze w kwalifikacjach, a mimo to zdołała dotrzeć aż do półfinału. Po drodze wyeliminowała kilka bardzo wymagających rywalek, w tym mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, byłą trzecią rakietę świata Marię Sakkari oraz Annę Kalinską. Dzięki temu osiągnęła najlepszy wynik w dotychczasowej karierze i znalazła się w gronie czterech najlepszych zawodniczek paryskiego turnieju.
Szczególnie emocjonujące było ćwierćfinałowe starcie z Kalinską. Chwalińska była blisko zamknięcia pierwszego seta znacznie wcześniej, jednak Rosjanka zdołała odrobić straty. Ostatecznie Polka zachowała zimną krew i zwyciężyła w tie-breaku, co otworzyło jej drogę do wygranej w całym meczu.
Przed Chwalińską kolejne ogromne wyzwanie. W półfinale zmierzy się z Dianą Sznajder, która dzień wcześniej sprawiła jedną z największych sensacji turnieju, eliminując Arynę Sabalenkę. Stawką będzie nie tylko awans do wielkiego finału, ale również możliwość zapisania się w historii polskiego tenisa.
And then they where four 🔥#RolandGarros pic.twitter.com/ETADzjfDCz
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 4, 2026
Rozwiń
Komunikat Roland Garros pojawił się po 1:00 w nocy. Kibice nie mieli już złudzeń
Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem półfinałów organizatorzy Roland Garros przekazali wiadomość, która błyskawicznie obiegła media społecznościowe. Komunikat opublikowano już po godzinie 1:00 w nocy. Jego treść nie pozostawiała żadnych wątpliwości co do skali zainteresowania czwartkowymi meczami.
Ostatnie bilety na półfinały zarezerwowane, przygotuj się na najlepsze momenty dnia – przekazano za pośrednictwem oficjalnych kanałów Roland Garros.
Oznacza to, że wszystkie miejsca na legendarnym korcie Philippe-Chatrier zostały wyprzedane. Dla kibiców, którzy wcześniej zabezpieczyli wejściówki, była to znakomita wiadomość. Znacznie gorzej sytuacja wygląda dla tych, którzy zwlekali z zakupem do ostatniej chwili.
Skala zainteresowania nie dziwi. W czwartkowym programie znalazły się mecze z udziałem zawodniczek, które w ostatnich dniach były bohaterkami największych historii turnieju. Organizatorzy spodziewają się kompletu publiczności i wyjątkowej atmosfery na trybunach. Początek spotkania Mai Chwalińskiej z Dianą Sznajder zaplanowano na około godzinę 17:00. Wszystko wskazuje na to, że Polka będzie mogła liczyć na wsparcie tysięcy kibiców zgromadzonych na największym korcie kompleksu.
Last semi-finals tickets booked, get ready for the best moments of the day by @emirates 🔥#RolandGarros #Emirates #FlyBetter pic.twitter.com/jo1l34brq4
— Roland-Garros (@rolandgarros) June 3, 2026
Rozwiń
Zaginiona na Majorce Polka wreszcie zadzwoniła do bliskich. Jest komentarz rodziny
Czytaj dalej
Maja Chwalińska powalczy o finał Rolland Garros. Wiadomo, ile zarobiła na kortach w Paryżu
Czytaj dalej
Sznajder docenia Polkę. Zapowiada się wielka walka
Diana Sznajder przed półfinałem nie ukrywa, że doskonale pamięta swoje wcześniejsze spotkanie z Mają Chwalińską. Obie zawodniczki mierzyły się już w 2022 roku podczas turnieju w Stambule. Wówczas lepsza okazała się Rosjanka, jednak dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Polka jest w życiowej formie, a jej występy w Paryżu zrobiły duże wrażenie również na najbliższej rywalce.
Podczas konferencji prasowej po zwycięstwie nad Aryną Sabalenką Sznajder została zapytana o Chwalińską. Rosjanka nie szczędziła jej komplementów.
Oczywiście, że to pamiętam. To było w Stambule, półfinał. Maja jest bardzo nieprzewidywalną zawodniczką, więc nie jestem zaskoczona tym, że jest dobra. Czasami takie rzeczy po prostu wymagają czasu. Gra nieprzewidywalnie ze skrótami i slajdami. Jest też leworęczna, więc w jutrzejszym meczu będzie to dla mnie duża zmiana – przyznała.
Na tym jednak nie zakończyła swojej wypowiedzi.
Cieszę się jednak z jej powodu; spodziewam się wielkiej walki jutro. Czuję, że zostawimy jutro wszystko na korcie, wielka szansa przed nami. To będzie świetny mecz – dodała.
Słowa Rosjanki pokazują, że półfinał zapowiada się niezwykle interesująco. Obie tenisistki mają świadomość, że znajdują się o jedno zwycięstwo od najważniejszego meczu w swojej dotychczasowej karierze.
Dla Chwalińskiej będzie to kolejna okazja, by udowodnić, że jej sukces w Paryżu nie jest dziełem przypadku. Dotychczas pokazała już, że potrafi radzić sobie z presją i odwracać losy trudnych spotkań. Teraz przed nią najważniejszy egzamin. Jeśli pokona Sznajder, awansuje do finału Roland Garros i stanie przed szansą na zakończenie jednej z najbardziej niezwykłych historii tegorocznego sezonu.