Connect with us

NEWS

Wielu na to czekało 🫢

Published

on

Maja Chwalińska szczerze o relacji z Igą Świątek. Padły wyjątkowe słowa

Tegoroczny Roland Garros znów połączył na korcie Maję Chwalińską i Igę Świątek, których znajomość sięga dzieciństwa. Przy tej okazji Chwalińska otwarcie opowiedziała o łączącej je relacji, wspólnych początkach w tenisie i ogromnym szacunku, jaki żywi wobec dawnej partnerki deblowej. Ich historia, która zaczęła się od juniorskich turniejów, zyskała teraz w Paryżu zupełnie nowy wymiar.

Wielki turniej Chwalińskiej. Polka zameldowała się w finale
Podczas tegorocznego Roland Garros Chwalińska osiągnęła najlepszy wynik w karierze singlowej, awansując z kwalifikacji aż do finału. Po drodze pokonała znacznie wyżej notowane rywalki, w tym mistrzynię olimpijską Qinwen Zheng, a w czwartkowym półfinale ograła Dianę Sznajder. Jej droga wzbudziła ogromne zainteresowanie światowych mediów, a sam awans do finału oznacza dla niej skok ze 114 na okolice 21 miejsca w rankingu WTA.

Grę rodaczki publicznie doceniła Iga Świątek. 

„Od dawna wiedziałam i w sumie każdy to wiedział, że Maja ma talent oraz czucie i może spokojnie zagrozić dobrym zawodniczkom. I zachodzić daleko w turniejach” – mówiła liderka rankingu. 

Świątek nie kryła przy tym podziwu dla wyjątkowego, nieoczywistego stylu gry rodaczki, który wyróżnia ją na tle rywalek. 

„Mam nadzieję, że dalej będzie z tego korzystała, bo nikt nie gra takich skrótów ani lobów. Nikt tak nie potrafi zamieszać przeciwniczkom” – dodała liderka rankingu.

Wspólne początki i finał w Melbourne
Znajomość obu Polek sięga dzieciństwa, gdy jako 10-latki wspólnie reprezentowały kraj w młodzieżowych rozgrywkach. Najważniejszym punktem ich wczesnej współpracy był awans do finału debla dziewcząt podczas Australian Open w 2017 roku, o którym niedawno przypomniał oficjalny profil turnieju w mediach społecznościowych, publikując archiwalne nagranie z kortów w Melbourne.

Wyświetl ten post na Instagramie
Post udostępniony przez Australian Open (@australianopen)

Rozwiń
Już jako nastolatki miały zresztą gotowy plan na przyszłość. Chwalińska wspominała przed laty z humorem: 

„Mamy plan. Ja wygram Australian Open, a ona French Open, potem ja Wimbledon, ona US Open. Ale następnego roku”.

AO posting this snippet of absolute pookieness 😭 pic.twitter.com/1mdi2Z2QlP

— Igaitana | 🇵🇸 (@igaitana11) May 26, 2026
Rozwiń

Chwalińska podbiła Paryż i zagra w finale. Co za sceny tuż po ostatniej piłce, tak zareagowała Rosjanka
Czytaj dalej

Maja Chwalińska już na korcie. Niedługo przed wyjściem w sieci ukazały się zaskakujące nagrania
Czytaj dalej
Przerwa w karierze i wielki powrót Mai Chwalińskiej
Po przejściu do seniorskiego tenisa drogi obu zawodniczek potoczyły się zupełnie inaczej. Świątek szybko awansowała na pierwsze miejsce w rankingu WTA, a Chwalińska zmagała się z kontuzjami, a także z trudnościami poza kortem, przez które w pewnym momencie zawiesiła starty.

Świątek z dużą empatią odniosła się do trudnego okresu w życiu przyjaciółki. 

„Cieszę się z jej powodu. Wiem, przez co przeszła, to było dla niej trudne, ale najważniejsze, że udało się to przezwyciężyć” – mówiła.

Liderka rankingu podkreśliła przy tym, jak wiele dla obu znaczy ich wieloletnia znajomość. 

„Jesteśmy przyjaciółkami. Mogę o niej dużo opowiadać. Znamy się, odkąd miałyśmy po 10 lat. Poszłyśmy różnymi drogami, ale naprawdę cieszę się, że tutaj jest” – dodała.

Maja Chwalińska wprost o relacji z Igą Świątek
Mimo że z czasem spędzały ze sobą coraz mniej czasu, obie deklarują, że łącząca je więź pozostała bliska. Chwalińska opisała tę relację w Paryżu obszerniej. 

„Z Igą łączy nas kawał historii. Znamy się od dziesiątego roku życia. Grałyśmy razem drużynowe mistrzostwa świata i Europy, jeździłyśmy na turnieje. Bardzo dużo razem przeszłyśmy i to nas połączyło” – mówiła.

Odniosła się też wprost do sportowego sukcesu dawnej partnerki deblowej. 

„Później nasze kariery potoczyły się inaczej. Iga wystrzeliła, zaczęłyśmy mieć mniej czasu i naturalnie trochę się oddaliłyśmy. Ale ogromnie ją szanuję. Jest niesamowitym sportowcem, a to, co osiągnęła, jest naprawdę wielkie” – podsumowała. 

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS28 minutes ago

Teraz to chyba przesadzili!

NEWS29 minutes ago

Można usiąść z wrażenia 👇

NEWS30 minutes ago

Nikt nie miał pojęcia… Płaczemy… 👇

NEWS40 minutes ago

Niebywałe, jak wygląda teraz Agata Duda. Nowe zdjęcia w sieci, trudno ją rozpoznać

NEWS47 minutes ago

Od razu zrobiło się gorąco 🫢

NEWS50 minutes ago

NEWS1 hour ago

Padły mocne słowa

NEWS1 hour ago

Wiadomość z ostatniej chwili. To cios dla Polaka 😱

NEWS1 hour ago

Nieprawdopodobne, co tam się wydarzyło 😱

NEWS9 hours ago

Składamy najszczersze wyrazy współczucia matce Aryny Sabalenki w tym niezwykle trudnym czasie. 💔 Przyczyna stojąca za zaskakującą porażką gwiazdy tenisa poruszyła i wstrząsnęła kibicami na całym świecie. Kliknij w link poniżej, aby dowiedzieć się więcej. 👇👇👇

NEWS9 hours ago

Jannik Sinner już w drugiej rundzie pożegnał się z rywalizacją na tegorocznym Roland Garros, po tym, jak z powodów zdrowotnych sensacyjnie przegrał spotkanie z Juanem Manuelem Cerundolo. Teraz zagraniczne media podają, że Włoch trafił do szpitala, gdzie poddaje się badaniom. 🟥 Link w komentarzu👇

NEWS9 hours ago

🚨 KONTROWERSJE PODCZAS ROLAND GARROS: Byłe gwiazdy tenisa Jim Courier i Brad Gilbert podniosły poważne wątpliwości po odkryciu, że Marcelo Melo – członek zespołu Alexandra Zvereva – osobiście podał mu dwie butelki wody podczas meczu, zamiast skorzystać z pomocy chłopców do podawania piłek, jak wymagają tego regulaminy turnieju. Incydent wywołał gorącą dyskusję w środowisku tenisowym. Courier i Gilbert zwrócili uwagę na możliwe naruszenie zasad oraz potrzebę wyjaśnienia sytuacji przez organizatorów turnieju. Pełne szczegóły znajdziesz w pierwszym komentarzu.

Copyright © 2026 Americadigest360