Connect with us

NEWS

Polka w doskonałym humorze 😍

Published

on

Chwalińska na końcu konferencji przeszła siebie. Niebywałe, co powiedziała

– Czy jestem odmieńcem? Zdaję sobie sprawę z tego, że po prostu gram inaczej i troszkę inaczej widzę tenis niż większość zawodniczek. Staram się myśleć na korcie, najwięcej jak się da. Nie zawsze mi to wychodzi, ale tak, więc może i jestem tym odmieńcem? Nie ma problemu – mówi Maja Chwalińska, polska bohaterka turnieju Rolanda Garrosa, ćwierćfinalistka po dzisiejszym zwycięstwie nad Diane Parry.

Maja, jak ty sobie dajesz radę z tym zmęczeniem? Rozegrałaś już tyle meczów, ile według głównej drabinki byłoby do rozegrania razem z finałem.

Maja Chwalińska: – Każdy dzień jest jakby inny i samopoczucie też jest inne. Akurat w meczu przeciwko Marii Sakkari na pewno czułam się dużo gorzej. Warunki były po prostu dużo bardziej wymagające. Naprawdę zrobiłam wszystko, żeby się dobrze zregenerować i dzisiaj tego zmęczenia już nie czułam, więc z tego jestem zadowolona.

Osoby z twojego otoczenia mówią, że jesteś raczej spokojna. Jak się przygotowujesz do meczu? Dajesz sobie pole do zrobienia czegoś dla siebie szczególnego?

– Właśnie nie wiem, ale jestem dość spokojna na tym turnieju. Myślę, że może mi pomaga to, że po prostu chyba troszkę dorosłam. Cieszę się, że tutaj jestem, ale też wiem, że jakby to jakoś super bardzo chyba życia mi nie zmieni. Po prostu jakoś tak wyszło, że jestem spokojna, ale nie uważam, żebym potrzebowała jakiegoś hype’u. I uważam, że szczerze mówiąc to by mi nie pomogło. Ja chciałabym się skupić jednak na tenisie, żebym grała po prostu na tyle dobrze, na ile potrafię. Żebym opuściła tego Rolanda bez… Jak to się mówi?

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360