NEWS
🔴 Ewa Zajączkowska: Tego nie da się nazwać inaczej niż ZDRADA❗ W momencie, gdy Zełenski pluje na Polskę i gloryfikuje UPA, wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat z Lewicy idzie do ukraińskiej telewizji, gdzie atakuje polskiego Prezydenta a ludobójstwo na Wołyniu nazywa łagodnie “atakami na ludność cywilną” 🤯
Słowa europosłanki Ewy Zajączkowskiej-Hernik wywołały gorącą debatę w przestrzeni publicznej. Polityczka ostro skrytykowała wystąpienie wicemarszałkini Senatu Magdaleny Biejat w ukraińskiej telewizji, zarzucając jej podważanie polskiej narracji historycznej oraz krytykę polskich władz na arenie międzynarodowej. Nagrania i fragmenty wypowiedzi błyskawicznie rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, wywołując lawinę komentarzy.
Najwięcej emocji wzbudziły słowa dotyczące tragicznych wydarzeń na Wołyniu. Zdaniem części komentatorów użyte przez Magdalenę Biejat określenie „ataki na ludność cywilną” nie oddaje w pełni skali i charakteru zbrodni, które w Polsce są powszechnie określane mianem ludobójstwa. Krytycy uznali takie sformułowanie za próbę złagodzenia historycznej odpowiedzialności sprawców.
Ewa Zajączkowska nie kryła oburzenia, twierdząc, że w czasie napiętych relacji historycznych między Polską a Ukrainą przedstawiciele polskich władz powinni w sposób jednoznaczny bronić polskiego stanowiska. Według niej występowanie w zagranicznych mediach i krytykowanie własnego państwa może zostać odebrane jako działanie sprzeczne z interesem narodowym.
Zwolennicy Magdaleny Biejat odpowiadają jednak, że jej wypowiedzi zostały wyrwane z szerszego kontekstu. Podkreślają, że polityczka wielokrotnie mówiła o konieczności zachowania pamięci historycznej, jednocześnie apelując o dialog i współpracę między narodami. Ich zdaniem debata historyczna nie powinna być wykorzystywana do zaostrzania współczesnych sporów politycznych.
Cała sytuacja ponownie pokazała, jak ogromne emocje w Polsce budzi temat relacji polsko-ukraińskich oraz pamięci o wydarzeniach z okresu II wojny światowej. Każda publiczna wypowiedź dotycząca Wołynia czy działalności UPA jest natychmiast analizowana i oceniana zarówno przez polityków, jak i opinię publiczną.
Niezależnie od politycznych sympatii, spór wokół słów Magdaleny Biejat i reakcji Ewy Zajączkowskiej pokazuje, że kwestie historyczne pozostają jednym z najbardziej wrażliwych tematów w polskiej debacie publicznej. W najbliższych dniach można spodziewać się kolejnych komentarzy i oświadczeń, które zapewne jeszcze bardziej rozgrzeją polityczne emocje.