NEWS
Znalazł w polskim lesie grzyby warte fortunę 💰⬇
Pralka śmierdzi stęchlizną? Fioletowy roztwór z apteki za grosze zniszczy grzyba w jednym cyklu
Pralka śmierdzi stęchlizną? Fioletowy roztwór z apteki za grosze zniszczy grzyba w jednym cyklu
Nieprzyjemny zapach z pralki Fot. Gemini
Jeśli po otwarciu drzwiczek pralki wyczuwasz nieprzyjemny zapach stęchlizny, może to oznaczać obecność drobnoustrojów. Badania mikrobiologiczne wskazują, że nowoczesne pralki, zwłaszcza podczas regularnego korzystania z niskotemperaturowych programów prania, stanowią środowisko sprzyjające rozwojowi grzybów pleśniowych i bakterii. Kiedy patogeny te trafiają na odzież, mogą wywoływać podrażnienia skóry, zaostrzać atopowe zapalenie skóry (AZS) oraz nasilać alergie układu oddechowego. Przed wezwaniem serwisu lub zakupem silnych środków chemicznych, warto wypróbować sprawdzony sposób. Nadmanganian potasu – dostępny w aptekach środek o działaniu odkażającym – pomaga w skutecznym rozwiązaniu tego problemu.
Dlaczego w pralce rozwija się pleśń?
Zapach stęchlizny to najczęściej efekt gazów uwalnianych przez namnażające się mikroorganizmy. Grzyby pleśniowe, takie jak Aspergillus czy Cladosporium, rozwijają się w wilgotnych, zaciemnionych miejscach, często osadzając się na resztkach płynów do płukania, które zalegają w gumowych uszczelkach i rurach odpływowych.
Pranie w temperaturach 30–40°C nie eliminuje tych drobnoustrojów. Zamiast tego, w trakcie cyklu zarodniki mogą przenosić się na włókna ubrań, ręczników i pościeli. Taki kontakt ze skórą sprzyja powstawaniu dolegliwości. Przenoszenie patogenów z pralki na odzież może powodować:
kontaktowe zapalenie skóry oraz nawracający świąd,
zaostrzenie objawów atopowego zapalenia skóry (AZS) i powstawanie wyprysków,
nasilenie alergii wziewnych wskutek wdychania mikroskopijnych zarodników uwalniających się z wypranych materiałów.