NEWS
Z ostatniej chwili 🔴
Prokuratura bada interwencję policji u Sakiewicza. Wszczęto śledztwo
Sprawa dotyczy wydarzeń z 15 maja 2026 roku przy ulicy Wiktorskiej w Warszawie. Tego dnia policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego weszli do mieszkania Sakiewicza, powołując się na zgłoszenie o osobie chcącej odebrać sobie życie.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, prokurator Piotr Antoni Skiba, poinformował, że śledczy sprawdzają teraz, czy samo wejście do lokalu i jego przeszukanie były w ogóle zgodne z prawem. Jeśli mundurowi złamali procedury, mogą usłyszeć zarzuty z art. 231 Kodeksu karnego, czyli przekroczenie uprawnień na szkodę interesu prywatnego.
Kajdanki bez ostrzeżenia i podejrzenie fałszerstwa
Drugi wątek śledztwa budzi szczególne emocje. Chodzi o sposób, w jaki potraktowano kobietę obecną podczas interwencji, czyli asystentkę szefa TV Republika. Według ustaleń prokuratury jeden z policjantów miał ją bezprawnie zatrzymać i założyć jej kajdanki z tyłu, nie wzywając wcześniej do spokojnego zachowania ani nie uprzedzając, że użyje siły. Stanowi to bezpośrednie naruszenie przepisów ustawy o środkach przymusu bezpośredniego.
Do tego dochodzi podejrzenie fałszerstwa w dokumentach służbowych. Śledczy dokładnie sprawdzają, czy w oficjalnym protokole zatrzymania, sporządzonym już na komisariacie przy ulicy Malczewskiego, ktoś celowo nie poświadczył nieprawdy.