NEWS
Śmiertelne potrącenie Łukasza Litewki. Śledczy ujawniają cel podróży kierowcy
Mężczyzna, który spowodował śmiertelny wypadek z udziałem Łukasza Litewki, został oficjalnie obciążony zarzutami. Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego, odpowie za spowodowanie zdarzenia drogowego ze skutkiem śmiertelnym, co grozi karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Kierowca przyznał się do winy, jednak śledczy dokładnie weryfikują jego wyjaśnienia z powodu pojawiających się w nich niejasności.
W związku z surową karą oraz ryzykiem matactwa lub ucieczki prokuratura rozważa wniosek o tymczasowy areszt. Wstępne badania potwierdziły brak usterek technicznych w samochodzie oraz trzeźwość kierowcy. Dlatego służby skupiają się na poszukiwaniu świadków samego momentu potrącenia.
Nowe ustalenia prokuratury w sprawie tragicznego wypadku
Sprawca, 57-letni mieszkaniec Sosnowca, został przesłuchany i wyraził skruchę. W dniu tragedii wracał z pracy do domu trasą między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą. Mimo szczegółowych wyjaśnień z jego perspektywy, wiele kluczowych kwestii dotyczących przebiegu zdarzenia pozostaje niejasnych.
Największym wyzwaniem dla śledczych jest brak bezpośrednich świadków uderzenia. Materiały dowodowe opierają się na relacjach osób, które przybyły po fakcie i podjęły akcję ratunkową. Policja przesłuchała je już i apeluje do wszystkich, którzy mogli widzieć najechanie na pieszego.
W zeznaniach podejrzanego pojawiają się sugestie o chwilowej utracie przytomności, rozproszeniu uwagi lub braku pamięci z momentu wypadku. Śledczy sprawdzają też m.in. jego telefon komórkowy.
Areszt dla sprawcy – decyzja sądu już zapadła
Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej zastosował wobec kierowcy tymczasowy areszt na trzy miesiące. Podstawy to groźba wieloletniego więzienia, ryzyko ucieczki oraz możliwość fałszowania dowodów. Wniosek prokuratury rozpatrzono w sobotę, 25 kwietnia.
Choć wstępne testy nie wykazały alkoholu ani substancji psychoaktywnych, trwają dokładniejsze badania toksykologiczne krwi. Biegły wstępnie wykluczył przekroczenie prędkości.
Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos po tragedii