NEWS
Teraz to już przesadził!
Legendarny piłkarz nie miał litości dla Nawrockiego. Padły słowa, których nie da się cofnąć
Głośne słowa, które w ostatnich dniach obiegły polskie media, dotyczą ostrej wypowiedzi jednej z legend polskiej piłki nożnej wobec Karola Nawrockiego. Sytuacja ma swoje źródło w komentarzu udzielonym tuż przed kluczowym meczem barażowym o udział w Mistrzostwach Świata 2026, gdy reprezentacja Polski szykowała się do starcia ze Szwecją. To właśnie w tym gorącym, sportowym kontekście doszło do publicznej krytyki.
Centralną postacią omawianej wypowiedzi jest Tomasz Frankowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy w historii, znany szerzej jako „Franek Łowca Bramek”, a obecnie działacz polityczny. Frankowski w wywiadzie dla portalu „Interia” ocenił działania prezydenta:
Nie ma co ukrywać, że decyzje i posunięcia prezydenta Karola Nawrockiego są kontrowersyjne, by nie powiedzieć niewłaściwe. Przynajmniej w mojej opinii. Ta wizyta w szatni naszych piłkarzy, podobnie jak to było wcześniej w przypadku koszykarzy, to zagranie ewidentnie pod publiczkę
Chodziło konkretnie o obecność Nawrockiego po zwycięskim meczu z Albanią, kiedy to prezydent odwiedził piłkarzy reprezentacji Polski w ich szatni na PGE Narodowym, czego świadkiem byli zarówno zawodnicy, jak i media. Według byłego napastnika, gest, który dla jednych był przejawem jedności i dobrej woli, dla innych stał się przykładem nadmiernej eksponacji politycznej w kontekście sportu.
Frankowski dodał:
Oczywiście, wiemy, z jakiego światka wywodzi się prezydent, więc przyśpiewki nie są mu obce. Ale na temat Karola Nawrockiego w kontekście sportu wolałbym się nie rozwijać, bo są ważniejsze sprawy dla bezpieczeństwa naszego kraju.