NEWS
Córka Tadeusza Drozdy otwarcie o panseksualizmie i rodzinnych relacjach
Choć przez wiele lat Tadeusz Drozda bawił publiczność jako znany satyryk, poza estradą czekało na niego równie wymagające życie. Jego małżeństwo z Ewą, trwające już ponad pół wieku, nie było wolne od wyzwań. Sam artysta przyznaje, że nie obyło się bez trudnych momentów, jednak kluczem do przetrwania była wyjątkowa postawa jego żony.
Intensywna kariera estradowa wiązała się z niekończącymi się podróżami – krajowe występy przeplatały się z trasami zagranicznymi, m.in. do USA, Kanady czy Australii. W takich warunkach wielokrotnie znikał z domu na tygodnie.
Jak podkreśla, niezależnie od miejsca zawsze marzył o tym, by po skończonym występie wrócić do własnego łóżka, nawet jeśli oznaczało to powrót o świcie.
Zazdrość mogła zagrozić ich związkowi
Długotrwałe rozłąki stanowiły prawdziwy test dla ich relacji. Tadeusz Drozda nie ma wątpliwości, że gdyby jego żona była osobą nadmiernie zazdrosną i kontrolującą, ich małżeństwo mogłoby nie przetrwać tych prób.
Na szczęście Ewa wyróżniała się mądrością i tolerancją, dzięki czemu koncentrowała się na pozytywnych stronach ich związku, co sprzyjało wzajemnemu zrozumieniu i wytrwałości przez lata.
Joanna Drozda o swojej orientacji seksualnej
W jednym z wywiadów Joanna Drozda, córka satyryka, odważnie mówiła o swojej panseksualności. Wyjaśniała, że panseksualizm oznacza odczuwanie pociągu emocjonalnego i fizycznego niezależnie od płci osoby, do której się czuje.
Jak przyznała, przez długi czas nie odczuwała potrzeby etykietowania swojej orientacji ani przypisywania się do konkretnych grup społecznych. Wychowywana była w duchu przełamywania stereotypów, a jej rodzice uczyli ją, że najważniejsze jest unikanie szufladkowania ludzi.