NEWS
Nie mieli żadnych skrupułów 😨
Rosjanie atakują Chwalińską po Roland Garros. Padają niesmaczne słowa
Maja Chwalińska – rewelacja tegorocznego French Open zaskoczyła wszystkich i przeszła całą drogę, od kwalifikacji aż do wielkiego finału na korcie centralnym. Po drodze pokonała między innymi Marię Sakkari, Annę Kalinską oraz Dianę Sznajder, udowadniając, że jest w stanie rywalizować z zawodniczkami ze światowej czołówki.
Każdy kolejny mecz sprawiał, że o Chwalińskiej mówiło się coraz więcej. Jej niekonwencjonalny styl gry, oparty na zmienności, kreatywności i umiejętności wytrącania rywalek z rytmu, okazał się niezwykle skuteczny. Polka potrafiła odnajdywać rozwiązania nawet w najtrudniejszych momentach spotkań, dzięki czemu stała się jedną z największych sensacji całego turnieju.
Choć w finale musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej, osiągnięty wynik przełożył się na ogromny awans w rankingu WTA. Chwalińska przesunęła się na 21. miejsce na świecie i została drugą najwyżej sklasyfikowaną Polką, ustępując jedynie Idze Świątek. Dla 24-letniej tenisistki to największy sukces w dotychczasowej karierze i jednocześnie potwierdzenie, że może na stałe zadomowić się w światowej czołówce.
Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni