NEWS
Z ostatniej chwili. Zdjęcia błyskawicznie trafiły do sieci👇
Maja Chwalińska już w Polsce. Tak została przywitana po wylądowaniu
Maja Chwalińska wróciła do Polski po turnieju, który wyniósł ją do światowej czołówki i uczynił jedną z największych bohaterek tegorocznego Roland Garros. 24-letnia tenisistka mogła przekonać się, że jej sukces odbił się w kraju szerokim echem jeszcze zanim postawiła stopę na polskiej ziemi. Już podczas podróży z Paryża czekała na nią wyjątkowa niespodzianka, a to, co czekało na nią po lądowaniu, tylko potwierdziło, jak wielkie emocje wzbudził jej sukces.
Tegoroczny Roland Garros okazał się przełomowym momentem w karierze Mai Chwalińskiej. 24-letnia tenisistka z Dąbrowy Górniczej rozpoczęła swój występ w Paryżu od kwalifikacji, które musiała przejść, aby znaleźć się w głównej drabince wielkoszlemowego turnieju. Już sam awans do turnieju głównego był cennym osiągnięciem, jednak kolejne dni przyniosły wydarzenia, które przeszły do historii polskiego tenisa.
Chwalińska wygrała trzy spotkania kwalifikacyjne, a następnie rozpoczęła imponujący marsz przez główną część rywalizacji. Z każdym kolejnym meczem rosło zainteresowanie jej występami, a jednocześnie poprawiała swoją pozycję w światowym rankingu. Ostatecznie dotarła aż do finału French Open, stając się pierwszą zawodniczką w historii paryskiego turnieju, która przeszła drogę od kwalifikacji do meczu o tytuł. Dopiero w decydującym spotkaniu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej.
W sobotnim finale Rosjanka wygrała 6:3, 6:2. Mimo porażki wynik osiągnięty przez Polkę jest największym sukcesem w jej karierze. Finał wielkoszlemowego turnieju przełożył się również na ogromny awans w rankingu WTA – ze 114. na 21. miejsce. Oprócz sportowego sukcesu Chwalińska wywalczyła także znaczącą nagrodę finansową. Jak podaje Eurosport organizatorzy French Open podali, że finalistce przypadła premia w wysokości 1,4 mln euro przed naliczeniem podatków. Dla zawodniczki, która jeszcze kilka tygodni temu pozostawała poza ścisłą światową czołówką, był to bez wątpienia moment, który może otworzyć nowy rozdział kariery.
Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni