NEWS
Pierwsze słowa Chwalińskiej po przegranym finale. Niebywałe, co powiedziała o Rosjance
Maja Chwalińska osiągnęła nieprawdopodobny sukces awansując do finału Roland Garros. Chociaż przegrała, to i tak zapisała się na kartach historii. Jeszcze na korcie po finale odebrała nagrodę za drugie miejsce i zabrała głos. Jej słowa szybko obiegły cały świat.
Maja Chwalińska przegrała w finale French Open
Polka jako pierwsza w historii kwalifikantka awansowała do finału French Open. Co prawda przegrała z Mirrą Andriejewną 3:6, 2:6, cały świat zachwycił się 24-letnią Polką – zarówno jej grą, jak i osobowością. Widać to było podczas przemówienia, które Chwalińska wygłosiła po finale.
Zobacz więcej: Finał French Open. Dramat Chwalińskiej na korcie, wyjątkowo smutne informacje
Maja Chwalińska zabrała głos po finale Roland Garros
Polka od razu podziękowała i pogratulowała swojej rywalce, ale zrobiła to w niebywały sposób. Trudno się nie uśmiechnąć i nie lubić tej dziewczyny.
Mirra, jesteś taka młoda i tak utalentowana. To jest tak wkurzające. Gratulacje dla Ciebie i twojego zespołu. Życzę ci wszystkiego najlepszego w przyszłości – powiedziała Maja Chwalińska w czasie dekoracji na korcie.
Zobacz więcej: Zaskakujące pytanie na konferencji. Chwalińska aż się zaśmiała, jej odpowiedź to hit
W dalszej części przemowy jeszcze raz odniosła się do rywalki. Ponownie w udany sposób.
Dziękuję wszystkim organizatorom turnieju. Bardzo cieszę się tu jestem. Uszczypnijcie mnie, że jestem tak blisko Amelie Mouresmo. Dziękuję mojej rodzinie i zespołowi. Postaram się robić to, co potrafię najlepiej, w dalszym ciągu. Wiem, że czasami nie jestem dla Was łatwą osobą. Dziękuję kibicom, czułam waszą miłość. Szkoda, że nie zobaczyliście lepszego meczu, ale to wina Mirry, która była za dobra. Ja dałam z siebie wszystko, przepraszam – stwierdziła Polka.