NEWS
Serena i Venus Williams mogą pokrzyżować plany Mai Chwalińskiej. Chodzi o Wimbledon, który startuje 29 czerwca, i dziką kartę, o którą poprosił Polski Związek Tenisa. — Mogę sobie wyobrazić, że w tej sytuacji nie przyznają jej Chwalińskiej — podkreśla Andy Roddick. 🟥 Link w komentarzu👇
Potężny problem dla Mai Chwalińskiej. Legendy mogą pozbawić ją Wimbledonu
Serena i Venus Williams mogą pokrzyżować plany Mai Chwalińskiej. Chodzi o Wimbledon, który startuje 29 czerwca, i dziką kartę, o którą poprosił Polski Związek Tenisa. — Mogę sobie wyobrazić, że w tej sytuacji nie przyznają jej Chwalińskiej — podkreśla Andy Roddick.
Wszystko przez kontrowersyjne przepisy. Tworząc listy, organizatorzy turnieju biorą pod uwagę zestawienie sprzed French Open, a w nim Polka znajdowała się poza czołową setką. To oznacza, że na londyńskich kortach, podobnie jak w Paryżu, będzie musiała wziąć udział w kwalifikacjach.
Ratunkiem dla naszej zawodniczki pozostaje dzika karta, o którą wnioskował Polski Związek Tenisa. Sprawa nie jest jednak tak oczywista. Tym bardziej że wiele wskazuje na to, iż w Londynie pojawią się Serena Williams i Venus Williams.
“Mogę sobie wyobrazić, że w tej sytuacji Chwalińska nie dostanie dzikiej karty”
— Rozmowa o Wimbledonie jest trudna. Zwłaszcza jeśli Serena zdecyduje się zagrać. To oznacza, że dzika karta przepadła. Powrót jakiejkolwiek gwiazdy oznacza walkę o dzikie karty. Mogę sobie wyobrazić, że w tej sytuacji nie przyznają jej Chwalińskiej, jeśli nie wygra. W przypadku zwycięstwa we French Open to już inna historia — stwierdza Andy Roddick w podcaście “Served”.