Connect with us

NEWS

Fani poruszeni, co za wyznanie

Published

on

Zaskakujący komunikat pierwszego trenera Mai Chwalińskiej. Mocne wyznanie tuż przed finałem

Tegoroczny Roland Garros przynosi przełomowy moment w karierze Mai Chwalińskiej. Polska tenisistka po raz pierwszy w karierze awansowała do głównej drabinki paryskiego Wielkiego Szlema, a następnie dotarła aż do finału, zapisując się w historii krajowego tenisa. Przed decydującym meczem jej drogę i rozwój skomentował w rozmowie z „Rzeczpospolitą” pierwszy trener zawodniczki, Paweł Kałuża.

Historyczny turniej Mai Chwalińskiej
Na drodze do finału Polka pokonała kilka uznanych rywalek, notując serię zwycięstw, które szybko przyciągnęły uwagę tenisowego świata. Wśród pokonanych znalazły się m.in. mistrzyni olimpijska z Paryża Qinwen Zheng, Elise Mertens, Maria Sakkari, Diana Parry, Anna Kalinska oraz Diana Sznajder. Każde kolejne zwycięstwo wzmacniało przekonanie, że 24-latka jest w stanie sprawić dużą niespodziankę, szczególnie w starciach z bardziej doświadczonymi i wyżej notowanymi zawodniczkami.

Teraz przed Chwalińską najważniejszy mecz w dotychczasowej karierze. W finale Rolanda Garrosa zmierzy się z Mirrą Andriejewą, a stawką będzie pierwszy wielkoszlemowy tytuł oraz przypieczętowanie znakomitego występu w Paryżu. Niezależnie od wyniku Polka już udowodniła, że potrafi rywalizować z najlepszymi, a kibice liczą, że jej historia doczeka się jeszcze jednego, najważniejszego rozdziału.

Pierwszy trener o rozwoju Mai Chwalińskiej
Po kolejnych zwycięstwach w turnieju „Rzeczpospolita” zapytała pierwszego trener Mai Chwalińskiej, czy takie spotkania kosztują go dużo emocji. Szkoleniowiec podkreślił, że patrzy na występy swojej byłej podopiecznej ze spokojem i dużą wiarą w jej przygotowanie.

– Jestem spokojny, pewny gry Mai. Widać, że jest dobrze przygotowana do tego turnieju, gra swój najlepszy tenis, więc w ogóle się nie denerwuję – mówił Paweł Kałuża.

Jak dodał, kluczowe w jej rozwoju było długofalowe podejście i cierpliwe budowanie formy. Zwrócił uwagę, że sukcesy są efektem konsekwentnej pracy, a porażki traktowane były jako element procesu szkoleniowego.

– Pracowaliśmy z Mają prorozwojowo, wykuwaliśmy talent z założeniem, by wyniki przyszły w odpowiednim momencie, czyli teraz. Wówczas granie było bardziej treningiem. Zwycięstwa utwierdzały nas, że idziemy w dobrym kierunku, a porażki były okazją do analizy, szukania przyczyn, stawały się krokiem w rozwoju.

Trener podkreślił również, że od początku budowano u niej mentalność zwycięzcy, opartą na silnej motywacji wewnętrznej i ambitnych celach.

– Oczywiście Maja na każdy turniej jechała z przeświadczeniem, że chce go wygrać. Budowanie mentalności zwycięzcy jest bardzo ważne. Mocno stawiałem na motywację wewnętrzną, a nią jest właśnie wygranie turnieju, wskazywanie celów, że chcę być najlepszą, wygrać kiedyś Wielkiego Szlema. Jak się ogląda archiwalne wywiady, to mała Maja często o tym mówiła.

Chwalińska dostała nietaktowne pytanie na konferencji. Mocna riposta
Czytaj dalej

Maja Chwalińska w finale Rolanda Garros. Jest reakcja trenera pokonanej Rosjanki
Czytaj dalej
Co zdecyduje o finale?
W rozmowie poruszono również kwestię finału i tego, co może zdecydować o wyniku starcia z Mirrą Andriejewą. Zdaniem Pawła Kałuży kluczowe znaczenie będzie miało przygotowanie mentalne, choć nie bez znaczenia pozostaną także umiejętności i dyspozycja fizyczna.

– Sport to przede wszystkim głowa, bo przy pełnych trybunach, kamerach, oczekiwaniach, ona musi sprostać zadaniu, ale bez umiejętności nie da sobie rady. Natomiast trzeba wziąć pod uwagę, że Maja będzie grała w finale dziesiąty mecz w turnieju, a przeciwniczka siódmy. Półfinał też grała bardziej wyczerpujący. Widzę, że jest w dobrej kondycji fizycznej i psychicznej, ale trzeba sobie zdawać sprawę, że tego paliwa może zabraknąć – tłumaczył pierwszy trener Chwalińskiej.

Szkoleniowiec nie ukrywa jednak, że niezależnie od wyniku finału, występ w Paryżu już teraz można uznać za ogromny sukces, który spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem.

– Liczę na piękny mecz i zwycięstwo, ale jak by się nie skończyło, ona wygraną tego turnieju już jest. Pokazała się z bardzo dobrej strony, jest bardzo pozytywnie odbierana, w półfinale miała za sobą trybuny, co było bardzo miłe i na pewno ją mobilizuje. Dzięki temu regeneracja przebiega bardzo dobrze – dodał.

Kałuża odniósł się też do pytania, czy sukces w Roland Garros może być początkiem stałej obecności zawodniczki w światowej czołówce.

– Jestem o to spokojny. Nie chcę pompować balonika, ale przygotowywała się do tego przez te wszystkie lata i teraz udowadnia, że potrafi. Oczywiście jej rzeczywistość się po Paryżu zmieni, ale ona się w niej odnajdzie – podsumował.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS2 hours ago

Teraz to chyba przesadzili!

NEWS2 hours ago

Można usiąść z wrażenia 👇

NEWS2 hours ago

Nikt nie miał pojęcia… Płaczemy… 👇

NEWS2 hours ago

Niebywałe, jak wygląda teraz Agata Duda. Nowe zdjęcia w sieci, trudno ją rozpoznać

NEWS2 hours ago

Od razu zrobiło się gorąco 🫢

NEWS2 hours ago

NEWS2 hours ago

Padły mocne słowa

NEWS2 hours ago

Wiadomość z ostatniej chwili. To cios dla Polaka 😱

NEWS2 hours ago

Nieprawdopodobne, co tam się wydarzyło 😱

NEWS10 hours ago

Składamy najszczersze wyrazy współczucia matce Aryny Sabalenki w tym niezwykle trudnym czasie. 💔 Przyczyna stojąca za zaskakującą porażką gwiazdy tenisa poruszyła i wstrząsnęła kibicami na całym świecie. Kliknij w link poniżej, aby dowiedzieć się więcej. 👇👇👇

NEWS10 hours ago

Jannik Sinner już w drugiej rundzie pożegnał się z rywalizacją na tegorocznym Roland Garros, po tym, jak z powodów zdrowotnych sensacyjnie przegrał spotkanie z Juanem Manuelem Cerundolo. Teraz zagraniczne media podają, że Włoch trafił do szpitala, gdzie poddaje się badaniom. 🟥 Link w komentarzu👇

NEWS10 hours ago

🚨 KONTROWERSJE PODCZAS ROLAND GARROS: Byłe gwiazdy tenisa Jim Courier i Brad Gilbert podniosły poważne wątpliwości po odkryciu, że Marcelo Melo – członek zespołu Alexandra Zvereva – osobiście podał mu dwie butelki wody podczas meczu, zamiast skorzystać z pomocy chłopców do podawania piłek, jak wymagają tego regulaminy turnieju. Incydent wywołał gorącą dyskusję w środowisku tenisowym. Courier i Gilbert zwrócili uwagę na możliwe naruszenie zasad oraz potrzebę wyjaśnienia sytuacji przez organizatorów turnieju. Pełne szczegóły znajdziesz w pierwszym komentarzu.

Copyright © 2026 Americadigest360