NEWS
— Nie zdeprymuje ją to, że gra w finale. Będzie się napędzać myślą o tym, że może spełnić swoje marzenie o triumfie — mówi nam pierwszy trener Mai Chwalińskiej Paweł Kałuża. Ujawnia, że nowa gwiazda polskiego tenisa mogła wybrać inny sport i obala wielki mit. 🟥 Link w komentarzu👇
Pierwszy trener Mai Chwalińskiej obala jeden mit. Tak wygląda prawda
Nie zdeprymuje ją to, że gra w finale. Będzie się napędzać myślą o tym, że może spełnić swoje marzenie o triumfie — mówi nam pierwszy trener Mai Chwalińskiej Paweł Kałuża. Ujawnia, że nowa gwiazda polskiego tenisa mogła wybrać inny sport i obala wielki mit.
Tabele
Tabele
Ekstraklasa – Tabela
El. MŚ 2026 – Tabele
LM – Tabele
LE – Tabele
LaLiga – Tabela
LKE – Tabele
Premier League – Tabela
Bundesliga – Tabela
Serie A – Tabela
Ligue 1 – Tabela
Liga Narodów – Tabela
1. Liga – Tabela
Puchar Anglii
Puchar Hiszpanii
NBA – Tabela
Plusliga – Tabela
Superliga – Tabela
EBL – Tabela
Tauron Liga – Tabela
Superliga Kobiet – Tabela
To jest artykuł
Tenis
Roland Garros
Pierwszy trener Mai Chwalińskiej obala jeden mit. Tak wygląda prawda
WTA
WTA
ATP
ATP
Australian Open
Australian Open
Roland Garros
Roland Garros
Wimbledon
Wimbledon
US Open
US Open
WTA Finals
WTA Finals
ATP Finals
ATP Finals
Pierwszy trener Mai Chwalińskiej obala jeden mit. Tak wygląda prawda
Edyta Kowalczyk
Edyta Kowalczyk
5 czerwca 2026, 20:16
Dodaj w Google
Skróć artykuł
Maja ChwalińskaPAP/Abaca / PAP
Maja Chwalińska
— Nie zdeprymuje ją to, że gra w finale. Będzie się napędzać myślą o tym, że może spełnić swoje marzenie o triumfie — mówi nam pierwszy trener Mai Chwalińskiej Paweł Kałuża. Ujawnia, że nowa gwiazda polskiego tenisa mogła wybrać inny sport i obala wielki mit.
REKLAMA
Edyta Kowalczyk, Przegląd Sportowy Onet: Od kilku dni w sieci krążą fragmenty nagrań z Mają Chwalińską, która jako młoda dziewczynka opowiadała o swoich marzeniach: wygraniu turnieju wielkoszlemowego czy zdobyciu olimpijskiego medalu. Pracowaliście razem przez 12 lat. Maja od zawsze miała jasno sprecyzowany plan co do swojej przyszłości?
Paweł Kałuża, pierwszy trener Mai Chwalińskiej: Pamiętam jeszcze wcześniejsze nagrania, w których opowiada, że jeśli nie spełni się jako tenisistka, to może zostanie komentatorką. Później rzeczywiście mówiła już jasno o swoich marzeniach. Z uśmiechem wracam do tych nagrań, bo wiele z nich powstało dzięki mojej inicjatywie. Kiedy Maja wygrywała turnieje do lat 12 czy 14, starałem się zainteresować tym lokalne media, żeby przyjechali i zrobili materiał. Warto było się chwalić takimi sukcesami, a dla Mai był to też pewnego rodzaju trening tego, jak z dziennikarzami rozmawiać. Gdy teraz oglądam jej wywiady pomeczowe czy słucham wypowiedzi na konferencjach prasowych, niezależnie od tego, czy mówi po polsku, czy po angielsku, widać u niej duży luz i naturalność. A do tego bawi się tenisem w Paryżu.