NEWS
Nieprawdopodobne doniesienia… Nie na to czekali kibice
Maja Chwalińska drży o Wimbledon. Finał Rolanda Garrossa niczego nie gwarantuje
Maja Chwalińska drży o Wimbledon. Finał Rolanda Garrossa niczego nie gwarantuje
Maja Chwalińska pisze jedną z najpiękniejszych historii polskiego tenisa. Polka sensacyjnie awansowała do finału Roland Garros, pokonując po drodze szereg wyżej notowanych rywalek. Jednak, mimo spektakularnego sukcesu w Paryżu, jej występ w głównej drabince Wimbledonu wciąż nie jest pewny. O wszystkim zdecydują najbliższe dni.
Historyczny wyczyn Mai Chwalińskiej. Polka zagra o tytuł w Paryżu
Jeszcze przed rozpoczęciem Roland Garros niewielu ekspertów wskazywało Maję Chwalińską jako kandydatkę do walki o najważniejsze trofeum. Polska tenisistka przystępowała do turnieju jako 114. rakieta świata i musiała przebijać się przez kwalifikacje. Tymczasem kolejne dni w Paryżu zamieniły się w prawdziwy sportowy sen.
Chwalińska najpierw pomyślnie przeszła eliminacje, a następnie rozpoczęła imponujący marsz przez główną drabinkę. Na jej drodze znalazły się zawodniczki ze światowej czołówki, w tym Qinwen Zheng, Maria Sakkari, Anna Kalinska czy Diana Sznajder. Polka nie tylko nawiązywała z nimi wyrównaną walkę, ale potrafiła przechylać szalę zwycięstwa na swoją stronę. Efektem jest historyczny awans do finału French Open, którego wcześniej nie osiągnęła żadna polska tenisistka rozpoczynająca rywalizację od kwalifikacji.
Sukces ma ogromne znaczenie nie tylko prestiżowe. Chwalińska już teraz zanotowała gigantyczny awans w rankingu WTA. Dużo wyższa pozycja daje możliwość rozstawienia w największych turniejach świata oraz korzystniejsze losowania. Przed Polką pozostało jeszcze najważniejsze wyzwanie. W sobotę o godz. 15 zmierzy się w finale Roland Garros z Mirrą Andriejewą. Niezależnie od wyniku już dziś można mówić o największym sukcesie w jej dotychczasowej karierze.