NEWS
— Siedzieliśmy w boksie z rodziną Mai i na szybko utworzyliśmy dwie, trzy przyśpiewki — mówi nam Kamil Syprzak. Gwiazdor Paris Saint-Germain i reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych zdradza kulisy kibicowania rewelacyjnej 24-latce i wprost nazywa warunki panujące w Paryżu “skandalicznymi”. 🟥 Link w komentarzu👇
Gwiazda PSG szykuje się na finał Mai Chwalińskiej. “Telefony się urywają!”
Siedzieliśmy w boksie z rodziną Mai i na szybko utworzyliśmy dwie, trzy przyśpiewki — mówi nam Kamil Syprzak. Gwiazdor Paris Saint-Germain i reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych zdradza kulisy kibicowania rewelacyjnej 24-latce i wprost nazywa warunki panujące w Paryżu “skandalicznymi”.
Kamil Syprzak, który od ośmiu lat na co dzień mieszka w stolicy Francji i święci triumfy z Paris Saint-Germain, regularnie pojawia się na kortach im. Rolanda Garrosa. W tym roku jego pobyt zbiegł się z historycznym awansem Mai Chwalińskiej, a sam szczypiornista był świadkiem jej wielkiego, półfinałowego triumfu prosto z obozu zawodniczki.
Korespondencja z Paryża
Kamil Syprzak, który od ośmiu lat na co dzień mieszka w stolicy Francji i święci triumfy z Paris Saint-Germain, regularnie pojawia się na kortach im. Rolanda Garrosa. W tym roku jego pobyt zbiegł się z historycznym awansem Mai Chwalińskiej, a sam szczypiornista był świadkiem jej wielkiego, półfinałowego triumfu prosto z obozu zawodniczki.
REKLAMA
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Czegoś takiego nie dokonał jeszcze nikt w Polsce. Ten spacer przejdzie do historii
“Telefony już się urywają”. Polak ujawnia przed finałem
Reprezentant Polski nie ukrywa, że wpadł w prawdziwy wir “chwalińskomanii”. Oglądając mecz z najbliższymi zawodniczki wziął na siebie rolę aktywnego kibica.
— Siedzieliśmy akurat w boksie razem z rodziną i z członkami sztabu Mai. Gdzieś tam przed meczem udało nam się zamienić kilka słów i na szybko utworzyliśmy dwie, trzy przyśpiewki, którymi wspieraliśmy ją przez cały mecz — uśmiecha się Syprzak w rozmowie z polskimi korespondentami. — Nie będę na pewno sobie przypisywał tego sukcesu, ale gdzieś małą cegiełkę ten doping dołożył. Telefony już się urywają, jesteśmy w trakcie ustalania kolejnych tekstów do kibicowania, więc możecie nas się spodziewać na finale!
Zapytany, czy ma swojego ulubionego gracza w obecnym męskim tourze (np. Alcaraza czy Sinnera), odpowiedział bez wahania: — Jestem Team Maja, jestem Team Polska. Kiedyś byłem zapatrzony w Rafę Nadala. Kiedy jeszcze grałem w Barcelonie, udało mi się być na kilku jego meczach. Siedziałem blisko kortu i podczas gdy inni obserwowali, jak piłka przebija się z jednej strony na drugą, ja patrzyłem, jak on pracuje na nogach. To sportowiec godny naśladowania.