NEWS
Rosjanka po meczu nie mogła ukryć emocji, pokazując ogromny szacunek dla Mai Chwalińskiej. Jej reakcja to nie tylko sportowa rywalizacja, ale także piękna historia przyjaźni na korcie. Więcej w komentarzu
Tak Rosjanka zachowała się po ostatniej akcji meczu z Chwalińską
Piękna historia Mai Chwalińskiej podczas Roland Garros będzie miała swoją kontynuację. Polka, która w środę pokonała Annę Kalinską 7:6(3), 6:3, zagra w czwartek o awans do wielkiego finału imprezy. Jak po tym spotkaniu zachowała się Rosjanka względem naszej zawodniczki?
Maja Chwalińska jest największą sensacją tegorocznego Roland Garros. Polka w kapitalnym stylu przebrnęła kwalifikacje, a następnie “rosła z meczu na mecz”, odprawiając z drabinki turniejowej takie tenisistki jak Maria Sakkari, Diane Parry czy Anna Kalinska w ćwierćfinale.
Wielki turniej Chwalińskiej
Przed rozpoczęciem turnieju wszystkie oczy polskich kibiców tenisa skierowane były na osobę Igi Świątek. 25-latka z Raszyna nie zdołała jednak dotrzeć do ćwierćfinału, gdyż została zatrzymana na etapie czwartej rundy przez Martę Kostiuk (5:7, 1:6). Dość nieoczekiwanie zza jej pleców wyłoniła się nowa bohaterka znad Wisły, 24-letnia Maja Chwalińska. Dąbrowianka debiutuje w drabince głównej imprezy w Paryżu, a to, co tam wyczynia, zwala z nóg obserwatorów tenisa.