NEWS
Czy Maja Chwalińska zdoła dostąpić zaszczytu występu na prestiżowym turnieju? Jej niesamowity sukces na Rolandzie Garrosie wzbudził ogromne emocje i nadzieje. Więcej w komentarzu #sport #game #event #trading
Zwrot akcji po sukcesie Chwalińskiej? Polacy ruszyli jej na ratunek
Polski Związek Tenisowy i zespół Mai Chwalińskiej wspólnie złożyli wniosek o dopuszczenie jej do Wimbledonu bez konieczności gry w eliminacjach. Rewelacja Rolanda Garrosa w poniedziałek awansuje na co najmniej 49. miejsce w rankingu, ale gdy tworzono listy startowe na Wimbledon, była jeszcze poza pierwszą setką. I dlatego najpewniej będzie jednak musiała wystąpić w kwalifikacjach.
Maja Chwalińska w środę zagra w ćwierćfinale Rolanda Garrosa. Jeśli wygra z Anną Kalinską, jeszcze bardziej wyśrubuje swoje życiowe rekordy.
Dotarcie do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego to największy sukces w karierze Polki. Dzięki niemu w nowym rankingu WTA Polka znajdzie się w pierwszej setce. Nigdy wcześniej w tym gronie Mai nie było. W aktualnym rankingu Live zajmuje 49. miejsce. A jeśli pokona Kalinską, będzie 30! Ale jej oficjalną pozycją na razie pozostaje ta sprzed paryskiego turnieju – 114.
Jest już pewne, że po sukcesie w Paryżu Maja bez kwalifikacji wystąpi w tegorocznym US Open i w przyszłorocznym Australian Open. A trwają starania, żeby jednak i na Wimbledonie zagrała od razu w turnieju głównym.
Polski Związek Tenisowy, wspólnie z teamem Mai, wysłał specjalne pismo do All England Lawn Tennis and Croquet Club. Organizator Wimbledonu otrzymał już wniosek o dziką kartę dla Polki. Pod pismem podpisała się Chwalińska, żeby prośbę wzmocnić. Na decyzję będzie trzeba poczekać do 13 czerwca – wtedy komisja zajmująca się dzikimi kartami ogłosi, którym tenisistkom i tenisistom postanowiła je przyznać.