NEWS
„Zgodnie z obowiązującymi procedurami po zmroku te maszyny nie powinny działać” – potwierdził były komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. Andrzej Bartkowiak, odnosząc się do katastrofy lotniczej, do jakiej doszło w czasie gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej.
B. komendant główny PSP: Po zmroku te maszyny nie powinny działać
Zgodnie z obowiązującymi procedurami po zmroku te maszyny nie powinny działać” – potwierdził były komendant główny Państwowej Straży Pożarnej gen. Andrzej Bartkowiak, odnosząc się do katastrofy lotniczej, do jakiej doszło w czasie gaszenia pożaru w Puszczy Solskiej.
Pause
Mute
Remaining Time -0:43
Picture-in-Picture
Fullscreen
Ogromny pożar w Puszczy Solskiej wybuchł we wtorek po południu. W czasie akcji gaśniczej wieczorem tego dnia doszło do katastrofy lotniczej. Przed godz. 21:00 rozbił się samolot gaśniczy Dromader. Wyjaśnieniem okoliczności tragedii zajęła się prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, ale dziennikarze szybko zwrócili uwagę, że tego typu maszyna nie ma prawa brać udziału w działaniach po zmroku. Wedle ustaleń Niezależna.pl, na miejsce próbowano wysłać inne samoloty, ale te odmawiały wskazując, że nie mogą działać po zachodzie słońca. Należący do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Warszawie Dromader również nie powinien lecieć w tych warunkach, o co w czasie konferencji prasowej zapytano nadzorującą Lasy Państwowe minister klimatu i środowiska.
– „Nie mam wiedzy na temat tego, żeby maszyna nie miała jakichś uprawnień”
odpowiedziała Paulina Hennig-Kloska, dając dowód niebywałej ignorancji.
Fakt, że Dromader nie powinien wylatywać po zmroku potwierdził w rozmowie z portalem Niezależna.pl były komendant główny PSP.
– „Gdyby nie doszło do tego, że ten pożar wyszedł na wierzchołki, to byłaby zupełnie inna sprawa. Pożar wierzchołkowy w takim lesie powoduje taki mikroklimat, że ta maszyna mogła sobie z tym nie poradzić. Zgodnie z obowiązującymi procedurami po zmroku te maszyny nie powinny działać. Zresztą Black Hawki też po zmroku nie działają, takie w Polsce są przepisy. Jest to wielki dramat, wielka tragedia”