NEWS
Zaskakujące słowa Nawrockiego podczas wizyty w USA. Uderzył prosto w rząd i Tuska. Szczegóły w komentarzu⤵️
Zaskakujące słowa Nawrockiego podczas wizyty w USA. Uderzył prosto w rząd i Tuska
Wizyta w Waszyngtonie stała się okazją do zaostrzenia i tak już napiętego sporu na polskiej scenie politycznej. Jak wynika z relacji dziennikarskich, w stronę Rady Ministrów poleciały poważne zarzuty, a prezydent nie szczędził przy tym konkretnych nazwisk.
Zarzuty o antyamerykańską narrację rządu
Podczas spotkania z mediami Karol Nawrocki ostro skrytykował polską Radę Ministrów za prowadzoną przez nią politykę zagraniczną. W rozmowie z dziennikarzami mówił wprost:
„To jest w interesie Polski, aby prezydent Polski miał dobre relacje z prezydentem Stanów Zjednoczonych, a nasz cel strategiczny jest taki: im więcej żołnierzy amerykańskich w Polsce, tym lepiej. Stała obecność żołnierzy amerykańskich jest naszym celem”.
Według relacji prasowych prezydent zarzucił koalicji rządzącej celowe blokowanie ustaleń obronnych.
„Jest problem z antyamerykańską narracją nieuważnych polityków w Polsce, w tym polskiego rządu. Jest problem z egzekwowaniem tego, co na najwyższym poziomie politycznym ja ustalę z prezydentem Donaldem Trumpem” – dodał.
Oskarżeni o obrażanie sojusznika
W swoich wypowiedziach Nawrocki wskazał z nazwiska premiera Donalda Tuska oraz marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, oskarżając ich o podważanie sojuszu z Waszyngtonem.
Natomiast, jak państwo wiecie, nie odkrywam teraz żadnych nowych kart. Jest problem z antyamerykańską narracją nieuważnych polityków w Polsce, w tym polskiego rządu. Jest problem z egzekwowaniem tego, co na najwyższym poziomie politycznym ja ustalę z prezydentem Donaldem Trumpem – mówił Nawrocki
Krytyka nie ominęła także szefa dyplomacji, co odnotowali obecni na miejscu reporterzy.
„Pan minister Sikorski musi sobie zdać sprawę z tego, że polityka, którą prowadzi i która jest wypadkową premiera Donalda Tuska, raczej przeszkadza, niż pomaga. Prezydent nie jest od tego, żeby ocieplać wizerunek premiera, marszałka po pewnych gestach” – stwierdził prezydent.
W relacjach medialnych pojawiły się również zarzuty pod adresem ministra finansów. Zdaniem Nawrockiego „za sprawą ministra Domańskiego sytuacja finansów publicznych jest dramatyczna”. Podsumowując działania koalicji, prezydent nie przebierał w słowach:
„Zniszczyli relacje, które mi udało się naprawić, dzięki mądrości narodowi polskiego, którzy wybrali prezydenta”.
Udział w obchodach urodzin Donalda Trumpa
Głównym powodem podróży za ocean był udział w obchodach osiemdziesiątych urodzin Donalda Trumpa, które zbiegły się z przypadającą w tym roku 250. rocznicą amerykańskiej niepodległości. Odnosząc się do charakteru wizyty, Nawrocki tłumaczył przed kamerami:
„Ja natomiast przyjechałem na 80. urodziny pana prezydenta, więc chyba wszyscy rozumieją, że względy dobrego wychowania wymagają ode mnie tego, żebym najpierw złożył życzenia urodzinowe i z okazji 250. rocznicy uchwalenia deklaracji niepodległości. Każde nasze spotkanie jest dla mnie czasem, by rozmawiać o interesach Polski”.
Zgodnie z doniesieniami prasowymi program pobytu obejmował między innymi udział w gali UFC zorganizowanej na terenie Białego Domu.
Korespondenci poinformowali też, że jeszcze przed politycznymi rozmowami w Waszyngtonie Nawrocki wziął udział w mszy świętej w polskim kościele pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski i św. Maksymiliana Kolbego w Silver Spring w stanie Maryland, a po nabożeństwie spotkał się z miejscową Polonią.
Marmurowy upominek dla amerykańskiego przywódcy
Ważnym elementem delegacji, szeroko opisywanym przez media, był oficjalny upominek przygotowany dla prezydenta Stanów Zjednoczonych. To tablica z białego marmuru, ważąca ponad sto dwadzieścia kilogramów i mierząca sto czterdzieści na sto centymetrów, którą docelowo ma zostać umieszczona na powstającym łuku triumfalnym na Cmentarzu Narodowym w Arlington.