NEWS
Wystarczy 1 błąd
Nawet 5 tys. zł za koszenie trawy na własnej posesji. W te dni i godziny lepiej tego unikać
Koszenie trawnika na własnej działce wydaje się jedną z najbardziej oczywistych czynności wykonywanych przez właścicieli domów. Okazuje się jednak, że w określonych sytuacjach zwykła praca w ogrodzie może skończyć się dotkliwą karą finansową. W skrajnych przypadkach grzywna może sięgnąć nawet 5 tys. zł. Wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy, że przepisy przewidują takie konsekwencje.
Wielu Polaków nie ma pojęcia o tych przepisach
Dla większości właścicieli posesji koszenie trawy jest rutynowym obowiązkiem, który wykonuje się wiosną i latem nawet kilka razy w miesiącu. Powszechne jest przekonanie, że skoro trawnik znajduje się na prywatnej działce, właściciel może kosić go w dowolnym czasie i w dowolny sposób. Tymczasem przepisy nie zakazują samego koszenia, ale przewidują odpowiedzialność za okoliczności, w jakich taka czynność jest wykonywana.
Nie istnieje w Polsce ogólnokrajowy zakaz koszenia trawy w niedziele czy święta. To jeden z najczęściej powielanych mitów. Jak wskazują eksperci cytowani przez „Rzeczpospolitą”, problemem nie jest samo koszenie, lecz skutki tej czynności, przede wszystkim nadmierny hałas lub zakłócanie spokoju innych osób. W praktyce oznacza to, że nawet właściciel prywatnej posesji może ponieść konsekwencje, jeśli jego działania zostaną uznane za naruszające porządek publiczny lub spokój sąsiadów.
Dodatkowo część mieszkańców osiedli, wspólnot mieszkaniowych czy terenów objętych lokalnymi regulaminami nie zdaje sobie sprawy, że obowiązujące tam przepisy mogą określać godziny wykonywania głośnych prac ogrodowych. W efekcie wiele osób żyje w przekonaniu, że na własnej posesji wolno wszystko, podczas gdy przepisy przewidują konkretne ograniczenia związane z hałasem oraz zakłócaniem porządku. To właśnie niewiedza najczęściej prowadzi do konfliktów sąsiedzkich i interwencji służb.