NEWS
Nagły zwrot ws azylu Zbigniewa Ziobry. Minął kluczowy termin
Zwrot w sprawie azylu Zbigniewa Ziobry. Były minister zignorował kluczowy termin
Jak ustaliło RMF FM, Zbigniew Ziobro nie stawił się przed węgierskim urzędem ds. azylu w wyznaczonym terminie. Decyzja o utrzymaniu lub cofnięciu statusu uchodźcy politycznego zapadnie pod nieobecność polityka. Ta nagła zmiana procedury może radykalnie skomplikować sytuację prawną byłego ministra sprawiedliwości.
Z ustaleń dziennikarza RMF FM Tomasza Skorego wynika, że były minister sprawiedliwości miał czas na osobiste stawienie się na Węgrzech do 8 czerwca. Procedura weryfikacji azylu politycznego, przyznanego wcześniej przez rząd Viktora Orbana, ruszyła w maju po zmianach politycznych w Budapeszcie. Ziobro, który obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych, nie przyleciał na przesłuchanie.
Węgierska agencja telex.hu poinformowała, że w tej sytuacji „urząd ds. azylu podejmie decyzję pod jego nieobecność na podstawie dostępnych danych i dokumentów, zgodnie z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych”. RMF FM podkreśla, że właśnie dlatego „decyzja o utrzymaniu azylu bądź jego cofnięciu może zapaść znacznie szybciej niż sądzono”. Brak udziału posła w przesłuchaniu przyspieszy bowiem całe postępowanie.
Wiza na włosku. Co grozi Ziobrze za oceanem?
Ewentualne cofnięcie ochrony międzynarodowej przez Budapeszt niesie poważne konsekwencje dla polityka. Zbigniew Ziobro opuścił Węgry i poleciał z Mediolanu do Nowego Jorku, posługując się przy tym, jak ustaliła prokuratura, amerykańską wizą „członka zagranicznych mediów”. Ponieważ krajowe paszporty byłego ministra zostały unieważnione, dokument ten wpisano najprawdopodobniej do genewskiego dokumentu podróży.
Jeśli węgierskie władze cofną azyl, ów dokument straci ważność, co może oznaczać anulowanie amerykańskiej wizy. W takim scenariuszu dalszy pobyt Ziobry za oceanem stałby się nielegalny, a amerykańskie władze imigracyjne zyskałyby pełną podstawę prawną do wydalenia polskiego polityka ze swojego terytorium.
Zbigniew Ziobro | Andrzej Iwańczuk / Reporter
Znany poseł może stracić immunitet i trafić do aresztu. Czarzasty skierował wniosek
Czytaj dalej
Kaczyński wezwany do prokuratury. Wraca głośna sprawa, jest potwierdzenie
Czytaj dalej
Polska szykuje ruch. W tle amerykańskie ICE
Sędzia Waldemar Żurek zapowiedział już kolejne kroki prawne na wypadek unieważnienia dokumentów wydanych byłemu szefowi resortu sprawiedliwości. W takiej sytuacji strona polska oficjalnie zawiadomi amerykańską federalną agencję ścigania Immigration and Customs Enforcement (ICE), która nadzoruje m.in. przestępczość transgraniczną oraz legalność pobytu obcokrajowców. Tomasz Skory z RMF FM ustalił w zbliżonych do sprawy źródłach, że wezwanie dotyczyło bezpośrednio „weryfikacji statusu uchodźcy przyznanego z powodów politycznych”.
Choć prokuratura nie skierowała jeszcze do USA oficjalnego wniosku o ekstradycję, działania ICE mogłyby wymusić powrót posła. Na razie Zbigniew Ziobro jest poszukiwany wyłącznie na terytorium Polski, ponieważ śledczy wciąż czekają na decyzję sądu w sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Korzenie problemu. Zarzuty, które ścigają byłego ministra
Problemy byłego ministra wiążą się bezpośrednio z trwającym w kraju postępowaniem karnym. W lutym Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa wydał zgodę na tymczasowe aresztowanie polityka, którego prokuratura podejrzewa o popełnienie łącznie 26 przestępstw w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości finansowych w Funduszu Sprawiedliwości.
Śledczy zarzucają Ziobrze m.in. wydawanie podwładnym poleceń łamania prawa, by zapewnić dotacje konkretnym podmiotom, oraz bezprawne ingerowanie w procedury konkursowe. Były szef resortu miał też dopuszczać do przyznawania państwowych środków podmiotom nieuprawnionym.
Jeszcze przed zmianami politycznymi w Budapeszcie Ziobro oraz były wiceminister Marcin Romanowski uzyskali na Węgrzech ochronę międzynarodową. Zrezygnowali z niej tuż po objęciu tam władzy przez nowy rząd.