NEWS
Wszystko przekazała na Instagramie👇👇
Zapłakana Kaczorowska przekazała wieści. To musiało się tak skończyć. Rogacewicz nie milczał
Sobotni wieczór przyniósł w mediach społecznościowych emocjonalny wpis, który szybko przyciągnął uwagę fanów Agnieszka Kaczorowska. Aktorka i tancerka, znana szerokiej publiczności z serialu „Klan”, podzieliła się refleksją, w której nie zabrakło wspomnień. W tle pojawił się Marcin Rogacewicz.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz po „Tańcu z gwiazdami”
Historia, do której wróciła Agnieszka Kaczorowska w sobotnim wpisie, zaczęła się w okresie jej udziału w „Tańcu z gwiazdami”. To właśnie tam zaczęła się szersza współpraca z Marcinem Rogacewiczem, która później przeniosła się poza program telewizyjny.
Po zakończeniu udziału w show oboje pojawiali się razem przy kolejnych projektach artystycznych. Największym z nich był spektakl taneczny „Siedem”, przygotowywany jako niezależne przedsięwzięcie sceniczne. Projekt zakładał trasę i występy poza formatem telewizyjnym, w oparciu o własną choreografię i koncepcję.
Praca nad spektaklem trwała kilka miesięcy i obejmowała intensywne próby. Wpis Kaczorowskiej odnosi się do jednego z końcowych etapów przygotowań, kiedy dopinana była ostatnia choreografia. Jak wynika z jej relacji, był to moment dużego napięcia i zmęczenia, związanego z domykaniem całości widowiska trwającego kilkadziesiąt minut.
Od samego początku projekt funkcjonował już jako niezależna produkcja, realizowana poza dużą telewizyjną oprawą. Oznaczało to pełną odpowiedzialność za każdy element – od choreografii po logistykę występów.
Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz, fot. KAPiF
Spektakl „Siedem” Kaczorowskiej i Rogacewicza
W centrum sobotniego wpisu Agnieszki Kaczorowskiej znalazło się nagranie, które pokazał jej Marcin Rogacewicz. Film przedstawiał ją w trakcie pracy nad choreografią do spektaklu „Siedem”. Widać na nim zmęczenie i momenty zatrzymania nad układem tanecznym.
Według relacji Kaczorowskiej, nagranie zostało zrobione w trakcie wielogodzinnych prób, kiedy finalna wersja choreografii była jeszcze w trakcie powstawania. Aktorka opisała ten moment jako trudny etap pracy, związany z presją czasu i odpowiedzialnością za cały spektakl:
Nigdy nie zapomnę tego dnia… Po 7 godzinach prób, ja próbująca domknąć ostatnią choreografię spektaklu „7”… Czułam, że już NIC nie wiem… nie wiedziałam jak tam tanecznie postawić kropkę… Było dużo lęku czy to wszystko w ogóle będzie dobre, czy ma sens… Był ten wewnętrzny krytyk, że rzuciliśmy się na głęboką wodę, że zbliża się dzień premiery, a tyle jeszcze niegotowe… Że cały spektakl taneczny trwający 70 min, to nie 1,5 minutowa choreografia do TzG…
I dziś Marcin Rogacewicz pokazał mi ten filmik. Płaczę.
Dziś z dumy i wzruszenia.
Po obejrzeniu wspomnianego materiału Kaczorowska zareagowała emocjonalnie. W jej opisie pojawia się także odniesienie do wsparcia, jakie miała otrzymywać w trakcie przygotowań:
Nie zrobiłabym tego bez człowieka, którego głos słyszycie na filmiku. I bez tego, że to co słyszycie, czułam każdego dnia… absolutnie każdego. Szacunek. Podziw. Docenienie. Wiarę. Miłość.
Zrobiliśmy to razem.
Dopiero co potwierdził związek z Tarnowską, a teraz przekazał szczęśliwe wieści. Zostało kilka dni
Czytaj dalej
“To jeden z najtrudniejszych postów”. Kasia Cichopek zwróciła się do fanów
Czytaj dalej
Emocjonalny wpis Kaczorowskiej
Ostatnia część sobotniego wpisu Agnieszka Kaczorowska ma charakter refleksyjny i podsumowujący. Aktorka odnosi się w niej do doświadczenia pracy nad spektaklem „Siedem”, wskazując na trudności, zmęczenie, ale również na momenty przełomowe:
Czasem to co wydaje się ZA WIELKIE jest dokładnie takie jakie powinno być, aby wejść na kolejny poziom… Czasem samemu jest to niemożliwe, ale z odpowiednim wsparciem, w odpowiednim zespole, z odpowiednio zdwojoną mocą DA SIĘ.
Czasem coś co wydaje Ci się końcem, jest najlepszym początkiem…
Spektakl „Siedem” jawi się więc jako projekt, który nie tylko łączył elementy tańca i teatru, ale również stał się przestrzenią emocjonalnego przeżycia dla jego twórców. Wpis Kaczorowskiej można odczytać jako próbę zamknięcia tego etapu.