NEWS
Sąd zaskoczył wszystkich. Pieniądze dla PiS wracają
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił w środę kasacje Prawa i Sprawiedliwości w sprawie dotacji i subwencji partyjnych. Chodziło o skargę na bezczynność Ministra Finansów, który od dłuższego czasu wypłaca partii pomniejszone środki. Sąd uznał, że resort działał zgodnie z prawem, opierając się na decyzji Państwowej Komisji Wyborczej.
Sprawa ma swoje korzenie w sierpniu 2024 roku. PKW odrzuciła wówczas sprawozdanie finansowe komitetu PiS z kampanii parlamentarnej 2023 roku, wskazując nieprawidłowości w wydatkach na kwotę około 3,6 mln zł. W konsekwencji subwencja partii została pomniejszona o 10,8 mln zł rocznie – trzykrotność zakwestionowanej sumy. Zamiast pełnych około 26 mln zł PiS otrzymuje znacznie mniej.
Minister finansów Andrzej Domański konsekwentnie odmawiał wypłaty pełnych kwot, powołując się na uchwałę PKW. PiS argumentowało, że postanowienia Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego uchyliły niekorzystne decyzje Komisji. Resort i sądy administracyjne uznały jednak, że ta izba nie jest prawidłowo ukształtowanym sądem, a jej orzeczenia nie mają mocy wiążącej.
Wyrok NSA z 5 sierpnia 2026 roku potwierdza wcześniejsze rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Sąd stwierdził, że minister nie pozostawał w bezczynności – działał na podstawie decyzji PKW. To ostateczne rozstrzygnięcie kończy wieloletni spór o milionowe środki z budżetu państwa.
Decyzję natychmiast skomentowali przedstawiciele rządu. Andrzej Domański nazwał wyrok „miażdżącym dla PiS” i „kolejnym obnażonym kłamstwem”. Premier Donald Tusk napisał w mediach społecznościowych: „Tak jak mówiliśmy, dla przekręciarzy pieniędzy nie ma i nie będzie”.
Dla Prawa i Sprawiedliwości wyrok oznacza trwałe obniżenie finansowania. Partia od dłuższego czasu rekompensuje braki darowiznami od osób prywatnych, jednak brak pełnej subwencji wyraźnie obciąża jej budżet. Orzeczenie NSA zamyka drogę sądową w tej sprawie i utrwala obecny stan rzeczy.