NEWS
Sąd oddalił pozew Kaczyńskiego. Tusk nie naruszył dóbr osobistych
Wyrok zapadł i kończy jeden z głośniejszych sporów politycznych ostatnich miesięcy. Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że słowa Donalda Tuska – choć ostre – mieszczą i się w granicach dopuszczalnej debaty publicznej. Jarosław Kaczyński nie tylko przegrał sprawę, ale musi też pokryć koszty procesu.
Czytaj też: Czarzasty reaguje po skandalu w Sejmie. Jest zawiadomienie do prokuratury
Pozew po słowach z wiecu. Spór o granice debaty
Sprawa zaczęła się od wystąpienia Donalda Tuska z 16 czerwca 2023 roku podczas wiecu w Poznaniu. Lider opozycji odniósł się wtedy do śmierci ciężarnej kobiety i odpowiedzialności władzy za zmiany w prawie.
– Dzisiaj ta władza to są seryjni zabójcy kobiet. To oni odpowiadają za śmierć tych kobiet, to na ich głowy, panie Kaczyński, spadają te tragedie
To właśnie te słowa stały się podstawą pozwu o ochronę dóbr osobistych, który Jarosław Kaczyński skierował do sądu. Jego pełnomocnik przekonywał, że nawet w ostrej debacie politycznej istnieją granice, których nie można przekraczać.Polityka
Strona reprezentująca Donalda Tuska wnioskowała o oddalenie pozwu. Argumentowała, że wypowiedź była elementem szerszej krytyki politycznej i nie była bezpośrednio skierowana do Jarosława Kaczyńskiego jako osoby prywatnej.
Sąd: to była krytyka polityczna, nie atak personalny
Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił pozew. W uzasadnieniu wskazano, że sporna wypowiedź odnosiła się do odpowiedzialności politycznej, a nie do osoby Jarosława Kaczyńskiego w sensie prywatnym.