NEWS
A jednak, tego kompletnie się nie spodziewał
Polacy zabrali głos ws. pomysłu Nawrockiego. Wyniki sondażu mówią jasno
Prezydent zapowiedział prace nad nową konstytucją i powołał specjalną Radę, jednak społeczeństwo patrzy na te plany z rosnącym sceptycyzmem. Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje jednoznaczny brak entuzjazmu dla inicjatywy głowy państwa. Wiadomo, jak rozkładają się nastroje.
Karol Nawrocki od początku kadencji kładzie nacisk na kwestie związane z reformą państwa i jego struktur instytucjonalnych. Prezydent podkreślał w swych wystąpieniach, że obecny system polityczno-prawny wymaga reformy i nie odpowiada na dynamicznie zmieniające się wyzwania współczesnego świata. W odpowiedzi na te zdiagnozowane kryzysy zrodziła się ambitna inicjatywa pałacowa.
Rada Konstytucyjna, czyli gremium doradczo-eksperckie powołane przez prezydenta w celu wypracowania założeń nowej ustawy zasadniczej, miała stać się intelektualnym zapleczem dla tej przebudowy kraju. W źródłowych komunikatach nie podano jednak szczegółowego składu osobowego Rady Konstytucyjnej ani konkretnych zawodów jej członków. Głównym zadaniem zespołu jest przeprowadzenie audytu dotychczasowych przepisów i sformułowanie precyzyjnych rekomendacji, które mogłyby posłużyć jako fundament pod przyszły ustrój Rzeczypospolitej.
Fot. DANIEL MIHAILESCU/AFP/East News
Czy tworzenie nowych, eksperckich ciał w dobie konfliktu ma realną szansę na powodzenie? Zwolennicy prezydenckiego podejścia argumentują, że dyskusja nad modyfikacją najważniejszych dokumentów państwowych powinna toczyć się ponad bieżącymi sporami partyjnymi. Wskazują oni, że ustawa zasadnicza, jako najwyższy akt prawny w państwie regulujący relacje między organami władzy, wymaga dostosowania do standardów XXI wieku, zwłaszcza w obszarze bezpieczeństwa narodowego. Z kolei polityczni krytycy pomysłu niejednokrotnie wyrażają opinie o chęci stworzenia przez Karola Nawrockiego alternatywnego ośrodka władzy ustawodawczej, mimo że nowa Rada z założenia pełni jedynie funkcje doradcze przy przygotowywaniu projektu. W publicystyce pojawiają się również przypuszczenia, że powołanie nowej instytucji bez porozumienia z rządem i parlamentem może wizerunkowo skazywać ten projekt na marginalizację. W ten sposób organ stał się kolejną linią frontu w bezwzględnej walce o wpływy.