NEWS
Okropne, co zrobił 😔😱👇
Spędziłam dwa tygodnie w szpitalu”. Mąż polskiej aktorki dopuścił się najgorszego
Maria Gładkowska to jedna z tych aktorek, które widzowie kojarzą od lat, nawet jeśli nie zawsze pamiętają jej nazwisko od razu. Na swoim koncie ma bogaty dorobek filmowy i teatralny, a jej twarz pojawiała się w wielu głośnych polskich produkcjach. Zagrała m.in. w filmach „C.K. Dezerterzy”, „Słodko gorzki”, „Chopin. Pragnienie miłości”, „Testosteron” oraz w popularnej „Awanturze o Basię”. Przez lata była obecna zarówno na dużym ekranie, jak i w teatrze, budując karierę konsekwentnie, ale raczej z dala od medialnego zgiełku.
Prywatnie aktorka ma za sobą cztery małżeństwa i jest mamą trójki dzieci. Dotąd rzadko opowiadała o swoim życiu osobistym, chroniąc prywatność swoją i bliskich. Tym większe poruszenie wywołał jej najnowszy wywiad dla „Złotej Sceny”, w którym zdecydowała się wrócić do bolesnych wspomnień. W rozmowie przyznała, że w jednym z małżeństw doświadczyła przemocy domowej.
Dramat w drugim małżeństwie. „Był zazdrosny i kontrolujący”
Najtrudniejszy rozdział w życiu Marii Gładkowskiej dotyczył jej drugiego małżeństwa, o którym aktorka mówi dziś z dużą ostrożnością, ale i szczerością. Jak sama podkreśla, relacja początkowo nie zapowiadała dramatycznych wydarzeń. Z czasem jednak pojawiła się zazdrość i coraz większa kontrola, która zaczęła wpływać na jej codzienność i pracę zawodową. Aktorka przyznała, że partner nie akceptował jej aktywności zawodowej i próbował ją ograniczać, co z biegiem czasu przerodziło się w sytuacje, które wymknęły się spod kontroli.
W rozmowie dla „Złotej Sceny” opisała moment, który stał się granicą jej wytrzymałości i bezpieczeństwa.
Mój drugi mąż nie chciał, żebym za dużo pracowała, był zazdrosny” – zaczęła, po czym dodała najtrudniejsze zdanie: „To moje drugie małżeństwo zakończyło się tym, że zostałam tak pobita, że spędziłam w szpitalu dwa tygodnie. Wyszłam na własne żądanie.
Te słowa pokazują, jak poważna była sytuacja i jak długo trwało dojście do decyzji o odejściu.
Choć aktorka nie ujawnia tożsamości byłego męża, podkreśla, że był to dla niej czas ogromnego kryzysu. Jednocześnie zaznacza, że mimo wszystko starała się funkcjonować zawodowo i nie rezygnować z pracy w teatrze oraz filmie. To właśnie obowiązki zawodowe dawały jej wtedy poczucie normalności i siłę do przetrwania kolejnych dni. Dziś jej wspomnienia są już opowiadane z dystansem, ale wciąż niosą ze sobą ciężar tamtych wydarzeń.
Od 17 kwietnia zmiany w badaniach do pracy. Tego pracodawca nie będzie już o tobie wiedział