Connect with us

NEWS

No kosmos! 💥😎

Published

on

HISZPANIE OCENILI IGĘ ŚWIĄTEK. TE SŁOWA MOGĄ ZABOLEĆ, ALE JEST W NICH DUŻO PRAWDY
Rzym miał dać odpowiedź. Dał nadzieję, ale nie pełny spokój
Iga Świątek jechała do Rzymu z jednym wielkim pytaniem wiszącym nad głową: czy to już ten moment, w którym wszystko zacznie wracać na właściwe tory? Kibice czekali na mocny turniej, eksperci szukali sygnałów poprawy, a rywalki zapewne patrzyły uważnie, czy Polka znów zaczyna przypominać zawodniczkę, która przez lata potrafiła dominować na mączce.

I trzeba uczciwie powiedzieć: w Rzymie było lepiej. Dużo lepiej niż w wielu wcześniejszych tygodniach. Świątek potrafiła grać agresywnie, pewnie i z większą swobodą. Jej zwycięstwa nad Naomi Osaką i Jessicą Pegulą pokazały, że wciąż ma w rękach tenis z najwyższej półki.

Ale półfinał z Eliną Switoliną znów zostawił niedosyt. I właśnie na to zwrócili uwagę Hiszpanie.

„Nie rozwiała wątpliwości”. Mocna ocena przed Roland Garros
Hiszpańskie media podsumowały występ Świątek bez przesadnego zachwytu. Ich zdaniem Polka zrobiła postęp, ale nie dała jeszcze odpowiedzi, która pozwoliłaby powiedzieć: „tak, dawna Iga wróciła”.

To może brzmieć ostro, szczególnie dla polskich kibiców, którzy bardzo chcą zobaczyć Świątek znów na szczycie. Ale w tej ocenie jest sporo rozsądku. Bo jedno dobre spotkanie nie oznacza jeszcze pełnego przełomu. Nawet świetny mecz z Pegulą nie kasuje pytań o stabilność, reakcję na presję i sposób radzenia sobie, gdy rywalka nie pęka.

A Switolina nie pękła. Zagrała odważnie, walczyła do końca i w kluczowych momentach wyglądała jak zawodniczka bardziej gotowa na cierpienie.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360