NEWS
Nigdy wcześniej tak szczerze nie mówił o tym, jaką cenę zapłacił za rozwód rodziców.
Krzysztof Ibisz przerwał milczenie o dzieciństwie. Musiał dorosnąć szybciej niż inni: „To był dla mnie dość trudny czas”
Krzysztof Ibisz wrócił do wspomnień z dzieciństwa i ujawnił kulisy życia, które dalekie było od beztroski. W podcaście „Bliskoznaczni” opowiedział o obowiązkach, które sprawiły, że jako kilkuletni chłopiec musiał bardzo szybko dorosnąć.
Krzysztof Ibisz wrócił do wspomnień z dzieciństwa i ujawnił fakty, które mogą zaskoczyć wielu. W podcaście „Bliskoznaczni” opowiedział o życiu, które od najmłodszych lat wymagało od niego odpowiedzialności i dojrzałości.
Krzysztof Ibisz: tak wyglądało jego dzieciństwo. Rodzice rozstali się, gdy był małym chłopcem
Dzieciństwo Krzysztofa Ibisza nie było bajką o beztrosce, ale historią dojrzewania w świecie wyraźnych zasad i pracy, która miała swoją wagę. Dorastał w Warszawie. Jego rodzice poznali się w Domu Słowa Polskiego – miejscu, gdzie w latach 60. powstawała większość gazet. Ojciec piął się tam po szczeblach kariery, od kierownika do dyrektora, mama pracowała przy retuszu jako technik poligraf.
Kiedy miał zaledwie cztery latka, życie napisało dla niego nieoczekiwany scenariusz – jego rodzice się rozstali. Dla niego nie był to dramatyczny zwrot akcji, raczej naturalny element codzienności, który przyjął bez analizy – tak po prostu wyglądał jego świat. Został z mamą, która od tej pory była dla niego najważniejszym punktem odniesienia i codziennym wsparciem. Ojciec jednak nie zniknął z jego świata. Mieszkał niedaleko, niemal na wyciągnięcie ręki. Dzięki temu ich relacja nie została przerwana, a kontakt pozostał żywy. Krzysztof Ibisz szybko wkroczył w dorosłość.
Z tej rodzinnej historii wyniósł jednak konkretne wartości: od mamy optymizm i przekonanie, że praca porządkuje życie, od ojca – ambicję i wyraźny rys charakteru, który widać było nie tylko w podejściu do obowiązków, ale i w jego silnej osobowości.