NEWS
Niebywałe, co zeznał kierowca, który potrącił Litewkę. Ujawniono wstrząsające szczegóły
Podczas wieczornej konferencji prasowej, prokurator Bartosz Kilian ujawnił wstrząsające szczegóły dotyczące tragicznego wypadku, w którym zginął poseł Łukasz Litewka. Choć 57-letni kierowca przyznał się do winy, śledczy uważają, że jego tłumaczenia o utracie przytomności są kłamstwem.
Kłamstwo o zasłabnięciu kierowcy
Podejrzany stara się przekonać śledczych, że w chwili uderzenia był nieprzytomny lub „rozkojarzony”. Prokuratura podchodzi do tego z dużym dystansem, opierając się na dwóch kluczowych dowodach:
Lekarze po wnikliwych badaniach ocenili stan zdrowia 57-latka jako dobry. Nie stwierdzili żadnych deficytów, które mogłyby doprowadzić do nagłego omdlenia. Osoby, które zjawiły się na miejscu tuż po zderzeniu, twierdzą, że kierowca był w pełnym, rzeczowym kontakcie i doskonale wiedział, co się stało.
Zobacz więcej: Prokuratura wydała pilny komunikat ws. śmierci Łukasza Litewki. Chodzi o kierowcę
Porażające ustalenia biegłych
Najbardziej obciążającym dowodem jest jednak analiza techniczna miejsca wypadku. Biegli z zakresu ruchu drogowego przeprowadzili szczegółowe oględziny i ich wnioski są jednoznaczne: