NEWS
Nie chodzi o Bliski Wschód
Kolejny kraj na celowniku? Pentagon przygotowuje się do nowej operacji militarnej
Z ustaleń amerykańskich mediów wynika, że obecność marynarki wojennej USA w tym regionie osiągnęła niespotykaną dotąd skalę, ustępując jedynie zgrupowaniom na Bliskim Wschodzie. Na Morze Karaibskie wpłynęła już grupa uderzeniowa lotniskowca USS Nimitz, wspierana przez krążowniki i niszczyciele rakietowe zdolne do rażenia celów lądowych. Przestrzeń powietrzną wokół wyspy monitorują zaawansowane drony oraz samoloty zwiadowcze.
Jednocześnie u wybrzeży Wirginii do nowego rozmieszczenia przygotowuje się okręt desantowy USS Kearsarge z kontyngentem 2,5 tysiąca żołnierzy piechoty morskiej. Politico zaznacza, że obecna mobilizacja jest mniejsza niż w styczniu bieżącego roku, kiedy Amerykanie przeprowadzili operację ujęcia wenezuelskiego przywódcy Nicolasa Maduro.
Scenariusze interwencji i przyczyny polityczne
Portal Politico wskazuje, że prezydent Donald Trump zaczął brać pod uwagę rozwiązanie siłowe po tym, jak dotychczasowa presja polityczna i gospodarcza nie przyniosła oczekiwanej zmiany władzy w Hawanie. Dziennikarze, powołując się na analizy Pentagonu, wymieniają kilka możliwych wariantów interwencji.
W grę wchodzą precyzyjne uderzenia w wybrane cele lub akcja sił specjalnych mająca na celu pojmanie kubańskich przywódców. Ewentualny atak na wyspę byłby trzecim konfliktem zbrojnym z udziałem USA za kadencji Donalda Trumpa. Zgromadzone zaplecze logistyczne ma umożliwiać natychmiastowe podjęcie działań bojowych, gdy tylko w Waszyngtonie zapadnie ostateczna decyzja polityczna.