NEWS
Koszmarny wypadek w Małopolsce. Ratownicy nie mogli uwierzyć, kto jest ofiarą
Dramatyczny wypadek w Biskupicach w woj. małopolskim. Do dramatycznego zdarzenia doszło we wtorek wieczorem, gdy samochód osobowy wypadł z drogi. W wyniku poniesionych obrażeń zmarł mężczyzna, który był naczelnikiem OSP i najprawdopodobniej w chwili wypadku jechał na wezwanie.
Dramat na drodze. Nie żyje mężczyzna
Wypadek miał miejsce we wtorek 14 kwietnia tuż przed godziną 19 w Biskupicach pod Wieliczką w województwie małopolskim. Nieoczekiwanie samochód osobowy wypadł z jezdni, po czym uderzył w słup energetyczny, a następnie ponownie znalazł się na drodze.
Na miejsce zdarzenia wezwano służby tj. policja, straż pożarna, pogotowie ratunkowe, a także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy przybyli na miejsce, błyskawicznie ruszyli na pomoc mężczyźnie zakleszczonemu w aucie. Niestety jego życia nie udało się uratować, zginął na miejscu.
Zobacz więcej: Dramat w Łódzkiem, ranni policjanci. Pilna akcja służb
Jechał do akcji, nie żyje
O tym, kim była ofiara, powiedział kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP w Krakowie. Przekazał, że w wypadku zginął 35-letni naczelnik OSP Trąbki. Ponadto, jak wynika ze wstępnych ustaleń, w chwili zdarzenia najprawdopodobniej jechał do wezwania, jakim był pożar trawy.
Ofiarą wypadku jest naczelnik OSP Trąbki. Ze wstępnych ustaleń wynika, że druh najprawdopodobniej jechał na wezwanie alarmu w OSP – do pożaru traw w miejscowości Trąbki – przekazał,