NEWS
Już wszystko jasne!
Losowanie Wimbledonu za nami. Iga Świątek i Maja Chwalińska poznały rywalki
Polscy kibice czekali na ten moment z ogromnymi emocjami. W Londynie rozlosowano drabinki Wimbledonu 2026, a to oznacza, że poznaliśmy pierwsze rywalki Igi Świątek i Mai Chwalińskiej. Tegoroczna edycja zapowiada się dla polskiego tenisa wyjątkowo ciekawie, bo na starcie zobaczymy kilka biało-czerwonych nazwisk.
Najwięcej uwagi tradycyjnie przyciąga Iga Świątek. Polska tenisistka rozpocznie walkę na londyńskiej trawie od starcia z Taylor Townsend. To rywalka, której nie można lekceważyć, szczególnie na szybszej nawierzchni. Amerykanka potrafi grać ofensywnie, lubi skracać wymiany i może próbować wybić Polkę z rytmu. Dla Świątek będzie to więc nie tylko pierwszy mecz turnieju, ale też bardzo ważny test wejścia w Wimbledon.
Iga Świątek zacznie od Taylor Townsend
Losowanie dla Świątek od razu wzbudziło komentarze. Z jednej strony Polka będzie oczywistą faworytką pierwszej rundy. Z drugiej — Wimbledon bywa turniejem, w którym nawet największe nazwiska muszą zachować szczególną ostrożność od pierwszej piłki. Trawa premiuje agresję, serwis, szybkie decyzje i dobre poruszanie się przy niskim koźle piłki.
Świątek w ostatnich sezonach wiele razy udowadniała, że potrafi adaptować swoją grę do różnych warunków. Wimbledon jednak zawsze ma własną logikę. Tu nie wystarczy sama regularność. Trzeba od razu wejść w mecz, dobrze serwować, pilnować returnu i nie pozwolić rywalce uwierzyć, że może przejąć kontrolę.
Taylor Townsend jest zawodniczką niewygodną. Gra lewą ręką, potrafi korzystać z woleja i często szuka niestandardowych rozwiązań. To sprawia, że Świątek będzie musiała być czujna od pierwszych gemów. Jeśli Polka szybko narzuci swoje tempo, powinna mieć wszystko pod kontrolą. Jeśli jednak pozwoli Amerykance złapać rytm, spotkanie może stać się znacznie bardziej nerwowe, niż sugerowałby ranking.
Maja Chwalińska zagra z Mananchayą Sawangkaew
Ogromne zainteresowanie wzbudza również występ Mai Chwalińskiej. Polka, która w ostatnich tygodniach była jedną z najgłośniejszych postaci w polskim tenisie, rozpocznie Wimbledon od meczu z Mananchayą Sawangkaew z Tajlandii.
Dla Chwalińskiej to bardzo ważny moment. Po znakomitych występach na wielkiej scenie oczekiwania kibiców są większe niż kiedykolwiek. Wimbledon będzie kolejnym sprawdzianem jej odporności psychicznej, formy fizycznej i umiejętności przeniesienia dobrej gry na zupełnie inną nawierzchnię.
Sawangkaew nie jest nazwiskiem, które wywołuje tak duże emocje jak największe gwiazdy kobiecego tenisa, ale właśnie takie mecze potrafią być pułapką. W pierwszej rundzie Wielkiego Szlema presja często spoczywa na zawodniczce, o której mówi się więcej. Chwalińska będzie musiała zachować spokój, cierpliwie budować akcje i od początku pokazać, że jest gotowa na walkę o awans.