Connect with us

NEWS

Chwalińska zabrała głos… Przykro 👇

Published

on

Chwalińska łamiącym się głosem wyznała: “To nie przez kontuzję”. Przykre kulisy przegranej

Polscy kibice wciąż nie mogą otrząsnąć się po przykrych i dramatycznych okolicznościach, w jakich Maja Chwalińska pożegnała się z tegorocznym Wimbledonem. Nasza tenisistka kompletnie deklasowała na korcie kwalifikantkę z Tajlandii, Mananchayą Sawangkaew, prowadząc już 6:2, 5:2. Przy piłce meczowej doszło jednak do koszmarnego wypadku – Polka niefortunnie poślizgnęła się na trawie, podkręciła staw skokowy i zalała się łzami. Jak się jednak okazuje, tuż po opuszczeniu kortu zawodniczka zszokowała wszystkich na konferencji prasowej. Prawdziwa przyczyna jej bolesnej porażki leżała zupełnie gdzie indziej.

Zwrot akcji podczas przerw medycznych. Kostka to nie wszystko
Choć cały świat zamarł, widząc groźnie wyglądający upadek Polki i potężne problemy z jej poruszaniem się w dalszej części pojedynku, czujni obserwatorzy szybko dostrzegli coś nietypowego. Podczas kolejnych przerw medycznych wezwana na kort fizjoterapeutka w ogóle nie zajmowała się uszkodzonym stawem skokowym Mai. Zamiast tego intensywnie masowała mięśnie jej ud. Kulisy te osobiście potwierdziła łamiącym się głosem Chwalińska, wskazując na paraliżujący problem zdrowotny:

Skurcze, które tutaj mnie spotkały, nigdy mi się nie zdarzyły w takiej skali, bardzo mnie ograniczyły — wyznała tuż po meczu załamana sportsmenka.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360