NEWS
Auto uderzyło w słup! Zobacz w komentarzu
Auto z Przemysławem Czarnkiem uderzyło w słup
Groźnie wyglądające zdarzenie drogowe z udziałem znanego polityka miało miejsce w niedzielę 14 czerwca.
Do kolizji doszło w rejonie Smulska, na trasie prowadzącej z Kalisza w kierunku Lublina.
Samochód, którym podróżował polityk, został wyraźnie uszkodzony.
Sytuacja mogła wyglądać bardzo poważnie, ale najważniejsza informacja jest taka, że nie doszło do tragedii.
Wiadomo już, w jakim stanie jest uczestniczący w zdarzeniu wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.
Chodzi o Przemysława Czarnka.
Polityk podróżował jako pasażer samochodu.
Nie siedział za kierownicą pojazdu.
Do zdarzenia doszło podczas przejazdu z Kalisza w stronę Lublina.
Była to standardowa podróż drogowa, która nagle została przerwana przez niebezpieczną sytuację na trasie.
Okolice Smulska znalazły się w centrum uwagi po informacji o kolizji z udziałem samochodu, którym poruszał się Czarnek.
Sam przebieg zdarzenia nie został szczegółowo opisany we wszystkich technicznych elementach.
Wiadomo jednak, że incydent był na tyle dynamiczny, iż doprowadził do uszkodzenia auta.
Pojazd nie mógł kontynuować jazdy bez odpowiedniej reakcji technicznej i organizacyjnej.
Takie zdarzenia zawsze budzą niepokój, zwłaszcza gdy dotyczą osób publicznych podróżujących między spotkaniami i obowiązkami politycznymi.
Na szczęście w tym przypadku obyło się bez najpoważniejszych konsekwencji.
Przemysław Czarnek nie odniósł obrażeń.
To najważniejsza informacja po kolizji, która początkowo mogła wyglądać bardzo groźnie.
Według informacji podawanych przez „Niezależną” do szpitala na badania zabrano pasażerkę drugiego samochodu.
Badania miała przejść także asystentka Przemysława Czarnka.
Nie podano jednak informacji, które wskazywałyby na ciężkie obrażenia uczestników zdarzenia.
Po kolizji konieczne było zorganizowanie dalszej podróży.
Działania mogły być kontynuowane, choć już po nieprzewidzianej przerwie i z zachowaniem szczególnej ostrożności.
Do sprawy odniósł się rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek.
Potwierdził, że rzeczywiście doszło do kolizji drogowej z udziałem samochodu, którym poruszał się Przemysław Czarnek.