NEWS
⚫️BYŁA 7:05! KOSZMAR NA POLSKIEJ TRASIE, WIELU RANNYCH. ZAROIŁO SIĘ OD SŁUŻB, DROGA JEST CAŁKOWICIE ZABLOKOWANA❗️😱 CZYTAJ W KOMENTARZU⤵️
Była 7:05! Koszmar na polskiej trasie, wielu rannych. Zaroiło się od służb, droga jest całkowicie zablokowana
June 30, 2026admin
Czwartkowy poranek w miejscowości Koliszowy na długo pozostanie w pamięci mieszkańców i służb ratunkowych. Droga krajowa nr 74, zazwyczaj tętniąca ruchem, w jednej chwili stała się miejscem dramatycznych wydarzeń. Gęsta mgła, pośpiech kierowców i nieprzewidywalne warunki drogowe – to tylko niektóre z czynników, które mogły mieć wpływ na to, co wydarzyło się o świcie.
Początkowo nic nie wskazywało na to, że ten dzień przyniesie tak dramatyczne wydarzenia. Mieszkańcy Koliszów rozpoczęli swój poranek jak zwykle, a kierowcy zmierzali do pracy i szkół. Nikt nie spodziewał się, że o godzinie 6:40 na krajowej “siedemdziesiątce czwórce” rozegra się walka o życie kilku osób.
Czołowe zderzenie i dramatyczna akcja ratunkowa
Jak poinformowała sierż. szt. Marta Przygrodzka, do zdarzenia doszło około godziny 6:40 w rejonie miejscowości Koliszowy, w województwie świętokrzyskim.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że doszło do czołowego zderzenia dwóch pojazdów marki Peugeot i Toyota – przekazała funkcjonariuszka.
Łącznie w zdarzeniu ucierpiało sześć osób – pięć podróżujących peugeotem oraz jedna jadąca toyotą. Jak relacjonują strażacy z OSP Żarnów, trzy osoby były uwięzione w zmiażdżonym wraku jednego z pojazdów. Konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych, aby wydostać poszkodowanych. Na miejsce natychmiast skierowano siedem zastępów straży pożarnej oraz pięć zespołów ratownictwa medycznego.
Jednym z istotnych elementów tej akcji było to, że zgłoszenie o wypadku wpłynęło do służb automatycznie, dzięki systemowi eCall. Jest to nowoczesny system, który w razie poważnego zdarzenia drogowego wysyła służbom ratunkowym podstawowe informacje o wypadku i automatycznie dzwoni na numer 112.
Chaos informacyjny i nieoczekiwane komplikacje
Pomimo sprawnie przeprowadzonej akcji ratunkowej, początkowo pojawiły się pewne problemy organizacyjne. W wyniku błędu systemu eCall pierwsze zgłoszenie wskazywało, że zdarzenie miało miejsce na terenie powiatu opoczyńskiego w województwie łódzkim. W efekcie na miejsce jako pierwsi dotarli strażacy z Opoczna, którzy po przybyciu odkryli, że faktyczne miejsce zdarzenia znajduje się już w województwie świętokrzyskim.