NEWS
Zwróciła uwagę na jedną istostną sprawę 👇
Radomska-Kamińska mówi, ile dać dziecku w kopertę na komunię. Jasne stanowisko ekspertki
Majówka od lat otwiera w Polsce sezon komunijny, a wraz z nim prawdziwy wyścig rodziców o to, kto urządzi bardziej spektakularne przyjęcie. Zamiast skromnych uroczystości coraz częściej pojawiają się wydarzenia rodem z Instagrama – z dekoracjami, atrakcjami i prezentami, które niejednego przyprawiają o zawrót głowy. Irena Kamińska-Radomska w najnowszej rozmowie nie owija w bawełnę i wskazuje, gdzie dorośli najczęściej tracą umiar. Ekspertka jasno też ocenia modę na kosztowne podarunki, które coraz częściej przyćmiewają samą istotę komunii.
Irena Kamińska-Radomska od lat kojarzona jest z programem „Projekt Lady”, gdzie uczyła zasad dobrego wychowania i zachowania w sytuacjach społecznych. W rozmowie z Plejadą wróciła do tematu, który co roku budzi emocje — komunie święte w wersji „instagramowej”.
Pierwszy wątek dotyczył organizacji przyjęć. Ekspertka zwróciła uwagę na trend, w którym rodzice rezerwują sale nawet trzy lata wcześniej. W jej ocenie to olbrzymia przesada, która nie ma uzasadnienia w realnych potrzebach uroczystości. Komunia, jak podkreśliła, nie wymaga planowania na poziomie wesela czy dużej gali. Druga kwestia to presja wizualna. Coraz częściej przyjęcia przypominają aranżacje przygotowane pod zdjęcia w mediach społecznościowych. Dekoracje, stylizacje i scenografia mają wyglądać „jak z katalogu”. Kamińska-Radomska wskazuje, że w tym wszystkim łatwo zgubić sens wydarzenia, a etykieta zaczyna przegrywać z efektem wizualnym.
Uważam, że ciężar gatunkowy samego przyjęcia z okazji tego wydarzenia jest położony nie w tym miejscu, gdzie powinien. Mówimy o sakramencie pierwszej komunii świętej, a tak naprawdę głównym wydarzeniem zdaje się impreza. Niestety taki przekaz płynie w kierunku dzieci, które mają ok. dziewięciu lat. To olbrzymia przesada. Moim zdaniem nie jest to właściwe — tłumaczy ekspertka.