NEWS
Węgry głosują od świtu. Wysoka frekwencja, a Peter Magyar po oddaniu głosu wspomniał o Polsce
Polską i o wzmocnieniu współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. To jeden z tych wątków, który od razu zwrócił uwagę także poza samymi Węgrami.
.Niedziela 12 kwietnia może okazać się jednym z najważniejszych dni w najnowszej historii węgierskiej polityki. Lokale wyborcze otwarto o godz. 6:00, a od rana widać było duże zainteresowanie głosowaniem. Pierwsze dane o frekwencji i nastrojach politycznych pokazują, że stawka tych wyborów jest wyjątkowo wysoka.
Czytaj też: Sekret sukcesu Szymona Hołowni. To nie tylko rozpoznawalność i telewizja
Wybory na Węgrzech ruszyły wcześnie, a frekwencja od początku przyciąga uwagę
Na Węgrzech trwa głosowanie w wyborach parlamentarnych, które mogą zakończyć 16-letnie rządy Viktora Orbana. Lokale wyborcze zostały otwarte w niedzielę 12 kwietnia o godz. 6:00 i mają działać do godz. 19:00. Od rana obserwatorzy zwracali uwagę na wysoką mobilizację wyborców.
Już w pierwszych godzinach zaczęły napływać sygnały, że frekwencja może być wyższa niż w poprzednich wyborach. Według informacji cytowanych przez TVP Info, po trzech pierwszych godzinach głosowania frekwencja wyniosła 16,89 proc., podczas gdy w analogicznym momencie wyborów w 2022 roku było to 10,31 proc. Później Associated Press podała, że do południa frekwencja sięgnęła 37,98 proc., co określono jako rekord po upadku komunizmu.
Sam Peter Magyar brzmiał bardzo pewnie. Reuters cytował jego słowa o tym, że Węgrzy „piszą historię”, a AP zwracała uwagę, że wybory mogą stać się najpoważniejszym testem dla Viktora Orbana od lat. Na razie jedno jest pewne – zainteresowanie głosowaniem jest ogromne, a polityczne napięcie rośnie z każdą kolejną godziną.