NEWS
Uuuu…. bardzo nie eleganckie zachowanie! 😠😡
AŻ HUCZY WS. FISSETTE’A. „WIELKI SUKCES”. ŚWIĘTUJE PO ROZSTANIU ZE ŚWIĄTEK
Jeszcze niedawno cały tenisowy świat mówił o końcu współpracy Igi Świątek z Wimem Fissette’em, a dziś wokół Belga znów zrobiło się głośno. I to nie bez powodu. Kilka tygodni po rozstaniu z Polką trener może mówić o naprawdę mocnym odbiciu, bo poprowadził reprezentację Belgii do jednego z najbardziej zaskakujących wyników ostatnich dni. W sporcie takie historie chwytają od razu: jedno drzwi się zamykają, drugie otwierają się z hukiem. A tutaj ten huk naprawdę słychać.
Rozstanie ze Świątek i natychmiastowy zwrot akcji
23 marca 2026 roku Iga Świątek ogłosiła zakończenie współpracy z Wimem Fissette’em po około półtora roku wspólnej pracy. W tym czasie Polka sięgnęła między innymi po Wimbledon 2025, a także wygrała turnieje w Cincinnati i Seulu. Decyzja o rozstaniu zapadła po słabszym fragmencie sezonu i porażce z Magdą Linette w Miami. Kilka dni później ruszyła już nowa rzeczywistość: Świątek zaczęła układać sztab na nowo, a Fissette bardzo szybko znów znalazł się w centrum wydarzeń.
To właśnie ten moment sprawia, że temat tak mocno działa na wyobraźnię kibiców. Gdy kończy się współpraca jednej z największych gwiazd kobiecego tenisa z uznanym szkoleniowcem, wszyscy zastanawiają się, kto wyszedł z tego mocniejszy. I właśnie dlatego najnowszy sukces Fissette’a budzi takie emocje. To nie jest zwykła ciekawostka z tenisowego zaplecza. To sygnał, że Belg wciąż ma potężną markę, doświadczenie i umiejętność budowania wyniku.
Belgia ograła USA. To wynik, o którym mówi cały tenis
Największy szum wywołał oczywiście Billie Jean King Cup. Belgia pokonała Stany Zjednoczone 3:1 i wywalczyła awans do finałowego turnieju. Według oficjalnych komunikatów była to jedna z największych niespodzianek kwalifikacji, a Belgijki zagrają w finałach po raz pierwszy od 2022 roku. WTA podkreślała, że najbardziej zaskakujący rezultat weekendu padł właśnie w rywalizacji Belgii z USA.
Ten wynik robi wrażenie także dlatego, że Belgia nie była stawiana w roli wielkiego faworyta. Zespół Fissette’a zbudował przewagę już pierwszego dnia, a potem dokończył dzieło. WTA zwracała uwagę na zwycięstwa Hanne Vandewinkel, Elise Mertens i Greet Minnen, które pozwoliły zamknąć rywalizację wynikiem 3:1. To nie był przypadek ani pojedynczy błysk. To był mecz, w którym zespół prowadzony przez Fissette’a po prostu wykorzystał swoje szanse lepiej niż rywalki.
Co to oznacza dla Świątek i co dalej z byłym trenerem Polki
Ta historia ma też drugi plan. Iga Świątek weszła już w nowy etap i postawiła na Francisco Roiga, byłego wieloletniego współpracownika Rafaela Nadala. Reuters podał, że Polka liczy na jego doświadczenie i techniczne spojrzenie, by odbudować formę na część sezonu rozgrywaną na mączce. To oznacza, że obie strony po rozstaniu bardzo szybko ruszyły dalej. I właśnie to sprawia, że temat jest tak nośny: nie ma tu ciszy po burzy, jest ciąg dalszy z mocnymi nazwiskami i konkretnymi rezultatami.
Z perspektywy kibica wygląda to trochę jak klasyczna sportowa opowieść o nowym otwarciu. Jedna strona szuka świeżego impulsu, druga od razu pokazuje, że nadal potrafi wygrywać. Takie historie klikają się świetnie, bo niosą emocje, rywalizację i naturalne pytanie: kto na końcu wyjdzie na tym lepiej? Dziś jedno jest pewne. Wokół nazwiska Fissette’a znów zrobiło się głośno i to nie przez plotki, ale przez wynik, który naprawdę wygląda jak wielki sukces.
Źódło: sport.interia.pl