NEWS
To może się przydać
Zapas gotówki w domu? Banki przygotowują na czarny scenariusz. Domański stawia sprawę jasno
Zaledwie dekadę temu fizyczny pieniądz wydawał się odchodzić do lamusa, ustępując miejsca wygodnym formom rozliczeń. Ostatnie zawirowania geopolityczne sprawiają jednak, że instytucje drastycznie zmieniają narrację. Kolejny europejski bank centralny wydał rekomendacje posiadania zapasu gotówki, co skomentował polski resort finansów. Andrzej Domański wyjaśnił, z jakim scenariuszem muszą liczyć się obywatele Polski.
Iluzja całkowitego bezpieczeństwa cyfrowego pieniądza
Czarna godzina wyłącza sklepowe terminale. Na to powinni się przygotować Polacy
Ministerstwo Finansów zabrało głos w sprawie. To Domański powiedział o gotówce w domach Polaków
Dynamika rozwoju płatności bezgotówkowych nad Wisłą należy do najwyższych w Unii Europejskiej. Płatności bezgotówkowe zdominowały naszą codzienność do tego stopnia, że wielu z nas tygodniami nie nosi w portfelu ani jednego banknotu. Płacimy telefonami, zegarkami, a systemy natychmiastowych przelewów stały się standardem. Taka wygoda ma jednak swoją cenę, z każdym rokiem silniej uzależnia nas od bezawaryjnej infrastruktury teleinformatycznej oraz stabilnych dostaw prądu.
Fot. Pressmaster/CanvaPro
Mimo ogromnej popularności rozwiązań cyfrowych, gotówka w Polsce wciąż cieszy się dużym zaufaniem, choć pełni dziś nieco inną funkcję. Polacy cenią fizyczne banknoty, co widać szczególnie w okresach rynkowej niepewności. Według statystyk Narodowego Banku Polskiego, w ubiegłym roku wartość gotówki w obiegu przekroczyła 446 miliardów złotych. Znaczna część społeczeństwa traktuje ten środek płatniczy jako bezpieczną przystań dla oszczędności.
Zawsze pojawia się pytanie o optymalne proporcje w zarządzaniu budżetem. Choć pragmatycznie inwestujemy w perspektywiczne akcje na giełdzie, na co dzień intuicyjnie czujemy potrzebę posiadania namacalnego majątku. Ta psychologiczna potrzeba bezpieczeństwa okazuje się dziś niezwykle trafna. Z analitycznego punktu widzenia stanowi ona solidne uzasadnienie dla dywersyfikacji ryzyka, o czym coraz głośniej mówią nadzorcy rynków finansowych w regionie