NEWS
Tego nikt nie przewidział! Padł właśnie komunikat, który zmienia wszystko. Musisz to wiedzieć 👇
Narasta spór wokół nominacji generalskich dla szefów polskich służb specjalnych.
Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka ostro skomentowała postawę prezydenta Karola Nawrockiego, który dotąd nie rozpatrzył wniosków dotyczących awansów. „Nie rozumiem, dlaczego pan prezydent kładzie politykę wyżej niż dbanie o służby” – stwierdziła w TVN24. Jednocześnie przedstawicielka resortu zabrała głos w sprawie możliwego przekazania Ukrainie rakiet do systemów Patriot.
Szefowie służb czekają na nominacje. Wnioski leżą od miesięcy
Sprawa dotyczy kierujących trzema kluczowymi służbami – Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencją Wywiadu oraz Służbą Wywiadu Wojskowego.
Jak wynika z medialnych ustaleń, wnioski o nominacje generalskie trafiły do Kancelarii Prezydenta już w maju. Od tego czasu nie zostały jednak rozpatrzone.
Wszyscy trzej szefowie służb pozostają w stopniu pułkownika. Spośród kierujących czterema najważniejszymi służbami stopień generalski ma obecnie jedynie szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Jarosław Stróżyk.
Jednym z argumentów przemawiających za awansami miała być także praca służb związana z uwolnieniem więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta.
Wiceszefowa MON uderza w prezydenta. „Trzeba obudzić zdrowy rozsądek”
Do sprawy odniosła się Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. W programie „Jeden na jeden” w TVN24 nie kryła krytycznej oceny postępowania prezydenta.
„Nie rozumiem tej decyzji pana prezydenta” – powiedziała.
Wiceszefowa MON przekonywała, że nawet ewentualne zastrzeżenia prezydenta dotyczące poszczególnych decyzji kadrowych nie powinny wpływać na możliwość awansowania innych funkcjonariuszy.
„Nawet jeżeli prezydentowi te nominacje się nie podobały, to nie znaczy, że trzeba innych funkcjonariuszy hamować w awansach i nie doceniać ich pracy tylko dlatego, że prezydent widzi za tym jakiś polityczny problem” – stwierdziła.
Według niej w sprawę zaangażował się już wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Sobkowiak-Czarnecka użyła przy tym wyjątkowo mocnego sformułowania. Jej zdaniem na obecnym etapie nie chodzi już nawet o przekonywanie głowy państwa, lecz o „obudzenie zdrowego rozsądku”.
„Nie rozumiem, dlaczego pan prezydent kładzie politykę wyżej niż dbanie o służby, które wszystkim dzisiaj w Polsce są potrzebne” – podsumowała.
Pałac Prezydencki odpowiada. Nawrockiego nie obowiązuje termin
Kancelaria Prezydenta przedstawia sprawę inaczej.
13 sierpnia jej szef przekazał, że Karol Nawrocki nie ma określonego terminu, w którym musi rozpatrzyć przedstawione mu wnioski.
Decyzja ma zostać podjęta wtedy, gdy zdecyduje o tym sam prezydent.