NEWS
Tak podsumowali Prezydenta! Zobacz w komentarzu
Światowe media reagują na napięcie Polski z Ukrainą! Takimi słowami podsumowali Nawrockiego
Czołowe redakcje ostrzegają, że obecna eskalacja może zaszkodzić zarówno Warszawie, jak i Kijowowi.
W tle pojawia się też pytanie, kto naprawdę korzysta na konflikcie między dwoma państwami wspierającymi się wobec rosyjskiej agresji.
Największe zagraniczne redakcje alarmują, że spór o historię zaczyna realnie uderzać w bieżącą współpracę Polski i Ukrainy.
Według komentatorów konflikt wokół odznaczeń nie jest już tylko symboliczną wymianą gestów.
Może mieć poważne skutki polityczne, dyplomatyczne i strategiczne.
„New York Times” opisuje, że spory wokół UPA doprowadziły do najpoważniejszego kryzysu dyplomatycznego między Warszawą a Kijowem od początku pełnoskalowej wojny.
Dziennik zwraca uwagę, że eskalacja osłabia oba państwa.
Jednocześnie, jak podkreślają komentatorzy, największą korzyść może odnieść Moskwa.
W zachodnich analizach pojawia się ostrzeżenie, że pogorszenie relacji może uderzyć nawet w logistykę NATO.
To szczególnie ważne, ponieważ znaczna część zachodniej pomocy wojskowej dla Ukrainy trafia przez terytorium Polski.
Każde napięcie między Warszawą a Kijowem jest więc obserwowane nie tylko jako spór dwustronny.
Jest traktowane także jako problem dla całego zachodniego systemu wsparcia Ukrainy.
Cytowana przez „New York Times” dr Ołeksandra Iwaniuk z Uniwersytetu Warszawskiego oceniła sytuację wyjątkowo dosadnie.
Jej zdaniem obie strony strategicznie strzelają sobie w stopę.
Jak stwierdziła, tym, kto na tym wygrywa, jest Moskwa.
Dodała również, że Rosja może teraz otwierać szampana.
Te słowa stały się jednym z najmocniejszych komentarzy do całego kryzysu.
Pokazują, że spór o przeszłość zaczyna być oceniany przez pryzmat obecnej wojny i interesów Kremla.
Zagraniczni dziennikarze szczegółowo opisują również decyzję Karola Nawrockiego.
To właśnie ona stała się punktem zwrotnym w obecnym kryzysie.
Prezydent Polski zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.
W zagranicznych publikacjach Nawrocki bywa przedstawiany jako polityk o nacjonalistycznym profilu.
Media zwracają uwagę, że jego decyzja wpisuje się w napiętą atmosferę wewnętrzną w Polsce.
Podkreślają też, że pamięć o zbrodni wołyńskiej pozostaje w Polsce jednym z najbardziej wrażliwych tematów historycznych.
Bezpośrednim powodem decyzji miał być majowy dekret Zełenskiego.
Ukraiński prezydent nadał jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”.
Dla wielu Polaków taki gest był niemożliwy do zaakceptowania.