Connect with us

NEWS

Tajemnicze zaginięcie 😰

Published

on

Tajemnicze zaginięcie Wandy Szeptun. Poszła do lasu i już nie wróciła. Po latach wciąż nie wiadomo, co się stało

.Była noc z 24 na 25 kwietnia 2009 roku. Kobieta odeszła od grupy i od tamtej chwili nikt z jej bliskich już jej nie widział. Rozpoczęto ogromne poszukiwania, sprawdzano lasy, pola, linię brzegową i samo jezioro. Nie znaleziono jednak ani Wandy, ani śladów pozwalających jednoznacznie wyjaśnić jej los. Po latach sprawa nadal pozostaje nierozwiązana.

Nocny biwak nad Jeziorem Nyskim. Około 23:30 Wanda odeszła od znajomych
Wanda Szeptun była mieszkanką Kamieńca Ząbkowickiego na Dolnym Śląsku. W kwietniu 2009 roku wraz z mężem i znajomymi wybrała się na biwak nad Jeziorem Nyskim, pomiędzy Głębinowem a Wójcicami. Jedna z uczestniczek spotkania obchodziła imieniny, a większość obecnych znała się z pracy w jednej z wrocławskich agencji ochrony.

Początkowo nic nie wskazywało na to, że tej nocy wydarzy się coś niezwykłego. Atmosfera miała być dobra, uczestnicy bawili się i rozmawiali.

Około godziny 23:30 Wanda poinformowała pozostałych, że musi udać się za potrzebą fizjologiczną. Miała pójść w kierunku pobliskich krzaków i lasu. Zapewniła, że poradzi sobie sama.

To był ostatni moment, kiedy uczestnicy biwaku mieli widzieć ją przed zaginięciem.

Mijały kolejne minuty, ale Wanda nie wracała. Początkowo jej dłuższa nieobecność nie wzbudziła natychmiastowego alarmu. Uczestnicy spotkania tłumaczyli później, że pili alkohol i byli pochłonięci zabawą. Dopiero po pewnym czasie zaczęli zdawać sobie sprawę, że kobiety nie ma zdecydowanie zbyt długo.

Mąż i znajomi zaczęli jej szukać. O 1:25 zadzwonili na policję
Najpierw uczestnicy spotkania próbowali odnaleźć Wandę samodzielnie. Sprawdzali najbliższą okolicę, jednak nie natrafili na kobietę.

W końcu zdecydowali, że sytuacja jest na tyle poważna, iż konieczne jest wezwanie służb. Oficjalne zawiadomienie przekazano dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Nysie o godzinie 1:25.

W późniejszych latach nawet moment wezwania policji stał się jednym z elementów budzących dyskusje. Jedni zastanawiali się, dlaczego uczestnicy biwaku dopiero po dłuższym czasie zauważyli nieobecność kobiety. Inni zwracali uwagę na zupełnie przeciwną kwestię – czy policja nie została wezwana zaskakująco szybko, zanim dokładnie przeszukano okolicę.

Żadna z tych wątpliwości nie stała się jednak dowodem wskazującym, że uczestnicy spotkania mieli związek ze zniknięciem Wandy.

Policjanci ruszyli nad jezioro. Dotarcie do miejsca biwaku nie było jednak proste. Według opisywanej później relacji mąż zaginionej miał mieć problem z precyzyjnym wskazaniem lokalizacji spotkania. Funkcjonariusze dotarli na miejsce około godziny 3 w nocy.

Rozpoczęły się ogromne poszukiwania. Pies tropiący, nurkowie, łodzie i dziesiątki ludzi
Na miejscu policjanci zastali pięć dorosłych osób oraz dwoje dzieci, które w tym czasie spały. Dorośli uczestnicy biwaku zostali przesłuchani.

W pobliżu znajdowali się również dwaj wędkarze. Według ich relacji nie słyszeli żadnej awantury ani kłótni. Nie znaleziono również dowodów potwierdzających, że przed zniknięciem Wandy doszło do konfliktu pomiędzy nią a mężem lub pozostałymi uczestnikami spotkania.

Pierwsze nocne poszukiwania prowadzono do około 5:40. Brało w nich udział ośmiu funkcjonariuszy oraz przewodnik z psem tropiącym. Nie przyniosły rezultatu.

Już o godzinie 8 rano akcję wznowiono ze znacznie większymi siłami.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

NEWS2 hours ago

17-letni ratownik z Pomezii uratował osiem osób podczas jednej zmiany

NEWS2 hours ago

Nagranie z kamery pokazuje policjanta, który wykonał coś, czego nikt się po nim nie spodziewał. Nagranie z tego zdarzenia natychmiast stało się viralem, wywołując ogromne poruszenie wśród komentatorów. Zobacz więcej 👇

NEWS2 hours ago

Mój mąż zaczął strasznie śmierdzieć… To znaczy, śmierdziało. Umówiłam go na wizytę u urologa i postanowiłam pójść z nim po wsparcie. Wszedł do gabinetu, a lekarz zamknął drzwi. Pięć minut później wyszedł lekarz, a jego twarz poczerwieniała na mój widok. Lekarz (ledwo powstrzymując śmiech): Lepiej niech pani wejdzie i sama zobaczy. Ja: „Panie doktorze, co się dzieje? Czemu się pan śmieje?”. Wtedy wyszedł mój mąż. On: „Kochanie… Nie wiem, jak to powiedzieć… Ale ja…” (Reszta w pierwszym komentarzu 👇

NEWS4 hours ago

To odkrycie na fotografii z 1820 roku zszokowało świat… Zobacz pierwszy komentarz…

NEWS4 hours ago

Nie żyje dwóch chłopców, trzech kolejnych walczy o życie. Tragiczny wypadek Szczegóły w linku w komentarzu 👇

NEWS7 hours ago

Padł stanowczy komunikat 😱 Takie słowa na moment przed posiedzeniem

NEWS7 hours ago

🚨 NAJNOWSZE INFORMACJE: „KONCENTRUJEMY SIĘ NA TYM, CO NAJWAŻNIEJSZE…” — RZADKIE, OSOBISTE PRZESŁANIE KAROLA NAWROCKIEGO PORUSZYŁO ZWOLENNIKÓW ▶️ ZOBACZ

NEWS7 hours ago

Czy premier ma racje?

NEWS8 hours ago

Padł stanowczy komunikat 😱 Takie słowa na moment przed posiedzeniem

NEWS10 hours ago

O matko… :(

NEWS10 hours ago

Niewiarygodne

NEWS10 hours ago

Przegięcie?

Copyright © 2026 Americadigest360