NEWS
Szokujące ustalenia po wypadku w Lublinie. Zginęła 17-letnia pasażerka BMW
19-letni sprawca śmiertelnego wypadku w centrum Lublina, do którego doszło we wtorek nad ranem, był pijany i nie miał prawa jazdy – takie są ustalenia prokuratury. Dzisiaj w szpitalu mężczyzna usłyszał zarzuty. Podejrzanemu grozi od 5 do 20 lat więzienia.
19-letni Patryk M., kierowca BMW, który spowodował śmiertelny wypadek w Lublinie, był pijany i nie posiadał prawa jazdy.
W wyniku zdarzenia zginęła 17-letnia pasażerka pojazdu.
Mężczyzna usłyszał zarzuty w szpitalu, nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
Do tego tragicznego wypadku doszło we wtorek ok. godz. 3:45 na jednej z głównych ulic Lublina.
Za kierownicą BMW siedział 19-letni Patryk M., który nie miał prawa jazdy i był pod wpływem alkoholu. W wyniku zderzenia z Toyotą zginęła 17-letnia pasażerka pojazdu, a siedem innych osób zostało rannych.
Podejrzany nie przyznaje się do winy
Jak informuje reporter RMF FM Dominik Smaga, Patryk M. został dzisiaj przesłuchany w szpitalu, gdzie przedstawiono mu zarzuty.
Advertisement
Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień – przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie, Marcin Kozak.
Prokuratura żąda aresztu
Śledczy złożyli już wniosek do sądu o tymczasowe aresztowanie 19-latka. Prokuratura argumentuje, że istnieje obawa, iż podejrzany mógłby nakłaniać świadków do składania fałszywych zeznań.
Dodatkowo, jak ustalono, Patryk M. był już wcześniej notowany za kradzież z włamaniem, gdy był nieletni.
Niewyjaśnione pochodzenie samochodu
Okazało się, że BMW, którym kierował sprawca, jest zarejestrowane na 48-letniego mieszkańca Prudnika na Opolszczyźnie.
Prokuratura prowadzi obecnie czynności mające na celu wyjaśnienie, w jaki sposób pojazd znalazł się w Lublinie i trafił w ręce 19-latka.