NEWS
Szok wokół Karola Nawrockiego: stracił przytomność, a prokuratura bada tajemniczą substancję
Nagłe wymioty, konwulsje i kilka minut wyjętych z pamięci. Karol Nawrocki ujawnił dramatyczne kulisy zdarzenia z kampanii prezydenckiej. Śledczy sprawdzają obecnie, czy ktoś mógł narazić jego życie, podając mu nieznaną substancję.
„To był moment grozy”
Do niepokojącego incydentu doszło 15 maja 2025 roku, po spotkaniu wyborczym w Ząbkowicach Śląskich. Nawrocki miał nagle poczuć silne osłabienie, jakby otrzymał mocny cios. Poprosił współpracowników, by odprowadzili go do autobusu kampanijnego, gdzie położył się na tylnym siedzeniu i stracił przytomność.
Według relacji obecnego prezydenta jego ciało zaczęło gwałtownie reagować. Doszło do intensywnych wymiotów i konwulsji, a po odzyskaniu świadomości Nawrocki nie pamiętał, co działo się z nim przez kilka minut.
Ochrona chciała zabrać go do szpitala
Ówczesny szef ochrony Krzysztof Radziwon przyznał, że sytuacja była poważna i dynamiczna. Ochroniarze mieli
kilkukrotnie namawiać Nawrockiego na wyjazd do szpitala oraz płukanie żołądka.
Czy ktoś podał mu nieznaną substancję?
Prokuratura Okręgowa w Świdnicy wszczęła śledztwo dotyczące bezpośredniego narażenia Karola Nawrockiego na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu. Śledczy badają, czy w nieustalony dotąd sposób mogła zostać mu podana nieznana substancja. Nawrocki otrzymał w postępowaniu status pokrzywdzonego.
Na obecnym etapie nie ustalono jednak, czym była tajemnicza substancja ani czy została podana celowo. Nie wskazano również żadnego podejrzanego. Samo wszczęcie śledztwa nie oznacza zatem, że próba otrucia została już potwierdzona.