NEWS
Sprawdź już teraz kiedy zagrają! 🙂
WIMBLEDON 2026. KIEDY GRAJĄ ŚWIĄTEK, CHWALIŃSKA, HURKACZ I POZOSTALI POLACY? KIBICE JUŻ ODLICZAJĄ DNI
Wimbledon 2026 zbliża się wielkimi krokami, a polscy kibice mają w tym roku wyjątkowo dużo powodów, by śledzić londyńskie korty od pierwszego dnia. W turnieju głównym singla zobaczymy Igę Świątek, Maję Chwalińską, Huberta Hurkacza, Kamila Majchrzaka, Magdę Linette i Magdalenę Fręch. To zestaw nazwisk, który sam w sobie wystarczy, żeby przyciągnąć przed telewizory tysiące fanów tenisa.
Największe emocje tradycyjnie będą związane ze Świątek, która wraca do Londynu jako obrończyni tytułu. Ale tym razem uwaga kibiców nie będzie skupiona wyłącznie na niej. Maja Chwalińska po fantastycznym Rolandzie Garrosie dostała dziką kartę do głównej drabinki i nie będzie musiała przebijać się przez kwalifikacje. Hurkacz znów spróbuje wykorzystać warunki, które teoretycznie powinny pasować do jego serwisu. Majchrzak, Linette i Fręch także mają swoje historie do napisania.
Krótko mówiąc: polski Wimbledon zapowiada się naprawdę mocno.
KIEDY STARTUJE WIMBLEDON 2026?
Główna drabinka Wimbledonu 2026 rozpocznie się w poniedziałek 29 czerwca. Turniej potrwa dwa tygodnie i zakończy się w niedzielę 12 lipca finałem singla mężczyzn. Dzień wcześniej, w sobotę 11 lipca, poznamy mistrzynię turnieju kobiet.
Pierwsza runda singla kobiet i mężczyzn zostanie rozegrana w poniedziałek 29 czerwca oraz we wtorek 30 czerwca. To właśnie wtedy możemy spodziewać się pierwszych występów Polaków, choć dokładny terminarz poszczególnych meczów będzie znany dopiero po losowaniu drabinki i opublikowaniu planu gier przez organizatorów.
Druga runda ruszy w środę 1 lipca. Trzecia zostanie rozegrana w piątek 3 i sobotę 4 lipca, a czwarta w niedzielę 5 oraz poniedziałek 6 lipca. Ćwierćfinały zaplanowano na 7 i 8 lipca, półfinały kobiet na 9 lipca, a półfinały mężczyzn na 10 lipca.
KIEDY GRA IGA ŚWIĄTEK?
Dokładna data pierwszego meczu Igi Świątek będzie zależała od losowania i planu gier. Wiadomo jednak, że Polka rozpocznie turniej w pierwszej rundzie, która zostanie rozegrana 29 lub 30 czerwca.
Dla Świątek to będzie wyjątkowy Wimbledon. Polka wystąpi jako obrończyni tytułu, a to oznacza zupełnie inny ciężar niż w poprzednich latach. Teraz nie przyjeżdża do Londynu jako zawodniczka, która próbuje przełamać trawiaste ograniczenia. Przyjeżdża jako mistrzyni, na którą wszyscy będą patrzeć jeszcze uważniej.
To zmienia wszystko. Każdy mecz Świątek będzie miał dodatkową dramaturgię, bo rywalki będą chciały pokonać nie tylko jedną z najlepszych tenisistek świata, ale także aktualną królową Wimbledonu.
MAJA CHWALIŃSKA Z DZIKĄ KARTĄ. TO BĘDZIE JEJ WIELKA SZANSA
Jedną z najpiękniejszych polskich historii przed Wimbledonem 2026 jest Maja Chwalińska. Po znakomitym występie na Rolandzie Garrosie Polka otrzymała dziką kartę do głównej drabinki. To oznacza, że ominie kwalifikacje i od razu zagra w turnieju głównym.
Dla Chwalińskiej to ogromna szansa, ale też nowe wyzwanie. Po sukcesie w Paryżu zainteresowanie jej osobą wyraźnie wzrosło. Kibice będą chcieli zobaczyć, czy potrafi potwierdzić formę również na zupełnie innej nawierzchni.
Trawa jest wymagająca. Tu liczy się szybka reakcja, niski kozioł piłki, dobry serwis, odwaga w krótkich wymianach i umiejętność natychmiastowego przejścia do ataku. Jeśli Chwalińska szybko odnajdzie rytm, może dać polskim kibicom kolejne wielkie emocje.
HURKACZ WRACA NA TRAWĘ. KIBICE LICZĄ NA PRZEŁAMANIE
Hubert Hurkacz od lat kojarzy się z tenisem, który na trawie może być bardzo groźny. Mocny serwis, dobre warunki fizyczne, gra przy siatce i umiejętność skracania wymian to elementy, które w Londynie potrafią dawać ogromną przewagę.
Polscy kibice dobrze pamiętają jego najlepsze występy na Wimbledonie i nadal liczą, że Hurkacz jest w stanie znów zbudować tam mocny wynik. Oczywiście wiele będzie zależało od losowania. Na trawie już jedna niewygodna runda potrafi wywrócić plany do góry nogami.
Pierwszy mecz Hurkacza również powinien odbyć się 29 lub 30 czerwca, w zależności od planu gier.
MAJCHRZAK, LINETTE I FRĘCH TEŻ MAJĄ O CO WALCZYĆ
W singlu mężczyzn obok Hurkacza zobaczymy Kamila Majchrzaka. Dla niego Wimbledon będzie okazją, by pokazać się na jednej z największych scen tenisowego świata i spróbować sprawić niespodziankę. W turniejach wielkoszlemowych czasem jeden dobry mecz potrafi zmienić bardzo dużo — ranking, pewność siebie i odbiór zawodnika przez kibiców.
Wśród kobiet zagrają także Magda Linette i Magdalena Fręch. Obie mają doświadczenie, ale też świadomość, że na trawie trzeba być gotowym od pierwszej piłki. Linette potrafi grać mądrze, zmieniać rytm i wykorzystywać doświadczenie. Fręch z kolei wielokrotnie pokazywała, że potrafi walczyć z wyżej notowanymi rywalkami i nie pęka przy trudnych momentach.
Dla polskiego tenisa ważne jest to, że nie jedziemy do Londynu z jedną nadzieją. Mamy szeroką reprezentację, a to daje znacznie więcej powodów do emocji.
KIEDY DOKŁADNIE POZNAMY RYWALI POLAKÓW?
Najważniejsze informacje pojawią się po losowaniu drabinek. To wtedy dowiemy się, z kim w pierwszej rundzie zagrają Świątek, Chwalińska, Hurkacz, Majchrzak, Linette i Fręch. Dopiero później organizatorzy opublikują szczegółowy plan gier z konkretnymi godzinami.
W praktyce kibice powinni śledzić terminarz dzień po dniu. Wimbledon często układa plan spotkań z niewielkim wyprzedzeniem, a pogoda oraz długość wcześniejszych meczów mogą wpływać na godziny rozpoczęcia kolejnych pojedynków.
Najbezpieczniej przyjąć, że pierwsze mecze Polaków przypadną na poniedziałek 29 czerwca lub wtorek 30 czerwca.
GDZIE OGLĄDAĆ WIMBLEDON 2026?
Transmisje z Wimbledonu 2026 będą dostępne na sportowych antenach Polsatu. Mecze będzie można oglądać także online w serwisie Polsat Box Go.
To ważna informacja dla kibiców, bo przy tak dużej liczbie Polaków w turnieju jednego dnia może dziać się naprawdę sporo. Możliwe, że mecze naszych reprezentantów będą rozgrywane równolegle na różnych kortach, więc dostęp do transmisji online może być szczególnie wygodny.
POLSKI WIMBLEDON ZAPOWIADA SIĘ WYJĄTKOWO
Tegoroczny Wimbledon może być dla polskich fanów jednym z najbardziej emocjonujących od lat. Świątek będzie bronić tytułu, Chwalińska spróbuje potwierdzić wielki skok po Rolandzie Garrosie, Hurkacz poszuka swojego trawiastego rytmu, a Linette, Fręch i Majchrzak powalczą o własne przełamania.
To właśnie w takich turniejach rodzą się wielkie historie. Czasem zaczynają się od pewnego zwycięstwa faworytki. Czasem od pięciosetowego horroru. Czasem od niespodzianki, której nikt nie przewidział.
Jedno jest pewne: od 29 czerwca polscy kibice będą mieli co oglądać. Wimbledon 2026 rusza, a biało-czerwoni jadą do Londynu nie tylko po udział. Jadą po emocje, wyniki i historie, które mogą zostać z nami na długo.