Connect with us

NEWS

Skandal

Published

on

Menadżer Mai Chwalińskiej ujawnił, że tenisistka mierzy się z hejtem. “Już gorzej nie można”

Miała być kontynuacja znakomitej passy po świetnym występie na kortach Rolanda Garrosa, tymczasem Wimbledon zakończył się dla Mai Chwalińskiej w wyjątkowo bolesnych okolicznościach. Polska tenisistka miała awans do drugiej rundy na wyciągnięcie ręki, gdy pechowy upadek całkowicie odmienił losy spotkania. Po meczu okazało się, że kontuzja nie była jedynym problemem tenisistki. Maja Chwalińska musiała zmierzyć się także z falą hejtu w internecie. Głos na temat nieprzychylnych komentarzy zabrał menadżer tenisistki – Piotr Szczypka.

Maja Chwalińska przystępowała do Wimbledonu po jednym z najlepszych okresów w swojej karierze. Polka zachwyciła podczas tegorocznego Rolanda Garrosa, gdzie dotarła do finału rywalizacji, dlatego z dużymi nadziejami rozpoczęła zmagania na londyńskiej trawie. Jej pierwszą rywalką była Mananchaya Sawangkaew z Tajlandii i wszystko wskazywało na to, że zawodniczka z Bielska-Białej pewnie zamelduje się w drugiej rundzie.

Pierwszego seta Chwalińska wygrała 6:2, a w drugim prowadziła już 5:2. Następnie miała meczbola przy stanie 6:2, 5:2 i była o krok od zakończenia spotkania. Wtedy doszło do dramatycznego momentu. Podczas jednej z wymian Polka poślizgnęła się, a jej prawa noga nienaturalnie wygięła się w stawie skokowym. Grymas bólu na twarzy tenisistki od razu wskazywał, że uraz może być poważny. Chwalińska poprawiła jeszcze but i próbowała kontynuować grę, ale po chwili poprosiła o pomoc fizjoterapeuty. Konieczna była przerwa medyczna, po której wróciła na kort z zabandażowaną kostką.

Choć ambitnie walczyła do końca, było widać, że poruszanie sprawia jej ogromne trudności. Rywalka ograniczyła liczbę błędów i zaczęła wykorzystywać problemy ruchowe Polki. Z prowadzenia 5:2 zrobiło się 5:5, następnie 5:6, a ostatecznie Chwalińska przegrała drugiego seta 5:7. W decydującej partii uraz coraz bardziej dawał o sobie znać. Polka zmagała się nie tylko z bólem kostki, ale także jak sama później przyznała nieznośnymi skurczami, nie była już w stanie rywalizować na równych warunkach i przegrała trzecią odsłonę 2:6. Tym samym zwycięstwo odniosła Mananchaya Sawangkaew, która wygrała cały mecz 2:6, 7:5, 6:2 i awansowała do drugiej rundy Wimbledonu. Kontuzja okazała się na tyle poważna, że Chwalińska wycofała się również z rywalizacji deblowej, a jej występy w kolejnych turniejach w Jesach i Hamburgu stanęły pod znakiem zapytania.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 Americadigest360