NEWS
Przyłapali Ziobrę w Budapeszcie. Niebywałe, jaki ma teraz plan, wszystko ujawnił
Zbigniew Ziobro został przyłapany przez dziennikarza TVN24. W trakcie rozmowy były minister sprawiedliwości ostro uderzył w Donalda Tuska i Waldemara Żurka. Ujawnił, dlaczego nie zamierza być sądzony w Polsce.
Zbigniew Ziobro przyłapany na Węgrzech
Telewizja TVN24 przyłapała Zbigniewa Ziobrę w Budapeszcie. Reporter Maciej Warsiński postanowił zapytać polityka czy ucieczka za granicę przed wymiarem sprawiedliwości nie jest jego zdaniem wstydem.
Były minister sprawiedliwości nie krył emocji po pytaniu dziennikarza. Od razu zaatakował Donalda Tuska i obecny rząd w kraju:
Kompromitujące jest to, że mamy premiera, ministra, którzy metodycznie łamią prawo i boją się starcia. Zamieniają uczciwe, jasne reguły (…) – mówił Ziobro.
Jak dodawał, w jego opinii premier RP i minister sprawiedliwości notorycznie łamią konstytucję i zabierają mu prawa zagwarantowane przez nią.
Czytaj także: Kłęby czarnego dymu nad polskim miastem. Zwołano sztab kryzysowy
Zbigniew Ziobro uderzył w Waldemara Żurka
W dalszej części rozmowy były minister sprawiedliwości wprost atakował Waldemara Żurka. Zdaniem Zbigniewa Ziobry nie może on liczyć na sprawiedliwy proces w kraju, gdyż sądownictwo jest upolitycznione i podległe Donaldowi Tuskowi.
Widzi pan, jak ja mam podstawy sądzić, że pan Żurek nie skorzysta z nielegalnego rozporządzenia, które wprowadził? Nie ustawi sobie zaufanych sędziów? – mówił rozdrażniony polityk.