NEWS
Przekazano kluczowe wieści, a jednak 😱
Jest ważny ruch prokuratury po rozbiciu rosyjskiej rakiety w Polsce. Wydano komunikat
Działania rozpoczęły się po czwartkowych oględzinach miejsca upadku rakiety. W pracach wykorzystano georadar i wykrywacze metalu. Zabezpieczone wówczas materiały trafiły do szczegółowej analizy laboratoryjnej. Jej wynik wskazał na potrzebę odnalezienia jeszcze jednego fragmentu obiektu.
Prokuratura wznowiła poszukiwania fragmentu rakiety w Tarnawie-Kolonii
Prokuratura Okręgowa w Lublinie poinformowała w sobotę o ponownym rozpoczęciu działań w Tarnawie-Kolonii na Lubelszczyźnie. Poszukiwania prowadzono w miejscu, w którym w czwartek spadła rakieta. Śledczy chcieli odnaleźć jeden z jej elementów, którego nie zabezpieczono podczas pierwszych oględzin terenu.
Rzecznik prasowy lubelskiej prokuratury Marcin Kozak przypomniał, że w czwartkowych czynnościach uczestniczyli specjaliści korzystający między innymi z georadaru oraz wykrywaczy metalu. W trakcie tych działań zabezpieczono „kluczowych dowodów”. Zebrane na miejscu materiały zostały następnie przekazane do badań laboratoryjnych.
Dopiero szczegółowa analiza poszczególnych części obiektu wykazała, że konieczne jest odnalezienie jeszcze jednego fragmentu. Śledczy zdecydowali się więc wrócić na miejsce i rozszerzyć teren prowadzonych prac.
– Szczegółowa, laboratoryjna analiza zabezpieczonych elementów wykazała konieczność odnalezienia jeszcze jednego fragmentu obiektu. Ze względu na specyfikę terenu oraz prawdopodobieństwo, że poszukiwany element może znajdować się na znacznej głębokości (poza zasięgiem standardowych urządzeń pomiarowych), podjęto decyzję o rozszerzeniu obszaru poszukiwań – poinformował Marcin Kozak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Z komunikatu prokuratury wynika, że trudność mogło stanowić położenie poszukiwanego elementu. Brano pod uwagę możliwość, że fragment znajduje się na głębokości niedostępnej dla urządzeń wykorzystywanych podczas pierwszych oględzin. Z tego powodu zakres działań został zwiększony, a do prac skierowano bardziej zaawansowane wyposażenie.
Zobacz także: Rząd szykuje rewolucję w emeryturach. Takiego rozwiązania nie było, ZUS wyliczy pieniądze inaczej
Specjalistyczny sprzęt przeszukał teren. Miejsce zabezpieczyła Żandarmeria Wojskowa
W sobotę śledczy ponownie pojawili się w okolicy miejsca upadku rakiety. Tym razem do poszukiwań wykorzystano urządzenia przeznaczone do skanowania gruntu na większej głębokości. Miały one umożliwić sprawdzenie miejsc znajdujących się poza zasięgiem standardowych przyrządów pomiarowych.
Obszar prowadzonych czynności został zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową. Jej obecność miała związek z działaniami prowadzonymi na potrzeby śledztwa Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
– Do działań zaangażowano specjalistyczny sprzęt głębokiego skanowania. Teren został zabezpieczony przez Żandarmerię Wojskową – powiedział Marcin Kozak, rzecznik prasowy lubelskiej prokuratury.
Poszukiwania zakończyły się jeszcze tego samego dnia. W sobotnie popołudnie prokurator przekazał, że powtórne oględziny okolic Tarnawy-Kolonii zostały zakończone. Wieczorem prokuratura poinformowała o odnalezieniu poszukiwanego fragmentu.
– Poszukiwany obiekt odnaleziono i zabezpieczono na potrzeby prowadzonego śledztwa – dodał Marcin Kozak.
Odnaleziony przedmiot został zabezpieczony jako materiał związany z prowadzonym postępowaniem. Prokuratura nie przekazała szczegółowego opisu elementu ani informacji o głębokości, na której się znajdował. Z dotychczasowych komunikatów wynika jednak, że jego odnalezienie wymagało ponownego przeszukania terenu i wykorzystania sprzętu o większych możliwościach pomiarowych.
Śledczy podkreślili jednocześnie, że poszukiwany fragment nie stanowił zagrożenia dla życia i zdrowia. Jego brak nie uniemożliwiał też dalszego prowadzenia postępowania. Rzecznik prokuratury zaznaczył, że odnalezienie tego elementu nie było kluczowe z punktu widzenia całego śledztwa.
Czytaj też: Nawałnica uderzyła w Wielkopolskę. Zerwane dachy, wybite okna i powalone drzewa. Są nagrania
Rosyjska rakieta spadła na terenie Polski. Tusk: MSZ wezwało ambasadora
Czytaj dalej
Polskie F-16 przechwyciły rosyjski samolot nad Bałtykiem. Maszyna była 40 km od Kołobrzegu
Czytaj dalej
Rakieta Ch-101 została wyprodukowana w Rosji. Zawierała materiał wybuchowy
Postępowanie prowadzi Wydział do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie. Śledztwo dotyczy naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej oraz sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym. Zabezpieczone fragmenty mają pomóc śledczym w dalszym wyjaśnianiu okoliczności zdarzenia.
Prokuratura ustaliła, że w Tarnawie-Kolonii spadła rakieta Ch-101. Według ustaleń śledczych została ona wyprodukowana w drugim kwartale 2026 roku. Produkcja miała odbyć się w jednym z zakładów znajdujących się na terytorium Rosji, w obwodzie moskiewskim.
Informacje o typie rakiety oraz miejscu jej produkcji pochodzą z czynności wykonanych po zabezpieczeniu elementów obiektu. Śledczy analizowali części znalezione podczas oględzin terenu. Badania pozwoliły określić zarówno oznaczenie rakiety, jak i przybliżony okres jej powstania.
W czwartek prokuratura przekazała również informację dotyczącą zawartości rakiety. Obiekt oznaczony jako Ch-101 miał zawierać materiał wybuchowy „w znacznej ilości”. Jednocześnie śledczy zapewnili, że fragment poszukiwany podczas sobotnich działań nie zagrażał mieszkańcom ani osobom uczestniczącym w pracach.
Odnalezienie ostatniego poszukiwanego elementu zamknęło etap powtórnych oględzin w okolicach Tarnawy-Kolonii. Fragment został zabezpieczony i będzie wykorzystywany na potrzeby śledztwa. Postępowanie nadal prowadzone jest w sprawie naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej i sprowadzenia katastrofy w ruchu lotniczym.